Reklama

Reklama

Hokejowe MŚ: Sensacja! Francja pokonała Kanadę 3-2 po karnych

Od sensacji rozpoczęły się hokejowe mistrzostwa świata w Mińsku - Francuzi pokonali Kanadę 3-2 po rzutach karnych (grupa A). W drugiej piątce Francuzów gra jedyny przedstawiciel Polskiej Hokej Ligi na MŚ elity - Nicolas Besch, którego mama jest Polką. W ostatnich latach zdobywał złote medale mistrzostw Polski - w 2013 r. z Comarch Cracovią, a teraz z Ciarko PBS Bank KH Sanok. W meczu grupy B Rosja pokonała wicemistrzów sprzed roku - Szwajcarów 5-0.

Mimo że Kanadyjczycy wysłali na turniej do Mińska zespół, w którym nie ma ani jednego mistrza olimpijskiego z Soczi, to i tak byli zdecydowanymi faworytami starcia z Francuzami.

Tymczasem "Trójkolorowi" w 18. minucie sensacyjnie objęli prowadzenie po strzale Stephane Da Costy, gdy atakowali w przewadze. 16 sekund przed końcem pierwszej części wyrównał Brayden Schenn. Erik Gudbranson dał prowadzenie Kanadzie w 51. minucie, lecz po chwili Stephane Da Costa znów pokonał Jamesa Reimera, gdy Francuzi mieli na lodzie jednego zawodnika więcej.

Reklama

W dogrywce nie padł zwycięski gol i mecz rozstrzygnął się w karnych. Jako jedyny najazd wykorzystał Pierre-Edouard Bellemare, który kończył trzecią serię.

W równolegle rozgrywanym spotkaniu grupy B wystarczyły tylko dwa podania, aby pierwsza formacja "Sbornej" zaskoczyła rywali i już w 13. sekundzie zdobyła gola. Niepilnowany Siergiej Płotnikow dostał krążek na skrzydło i idealnie przymierzył w długi róg.

W 7. minucie Helweci już po raz drugi grali w osłabieniu i tym razem już nie obronili się. Aleksander Owieczkin dostał krążek dokładnie w to miejsce, z którego na taflach NHL strzela gola za golem i było 2-0.

Po słabym początku Szwajcarzy próbowali zdziałać coś w ataku i najbliżej byli w 15. minucie, gdy rosyjscy obrońcy zostawili przed swoją bramką Simona Mosera, jednak strzał i dobitkę w sytuacji sam na sam obronił Siergiej Bobrowski. Trzy minuty później Jewgienij Kuźniecow zmienił lot krążka i Leonardo Genoni skapitulował po raz trzeci.

Faworyci kontrolowali grę w drugiej tercji, a na dodatek mogli liczyć na bardzo pewnie interweniującego Bobrowskiego. W 30. minucie zdobyli czwartego gola po strzale Antona Biełowa spod bandy. Szwajcarski bramkarz był zasłonięty, a krążek odbił się jeszcze od obrońcy.

Półtorej minuty przed końcem spotkania wynik ustalił Danis Zaripow, który wykorzystał podanie na czystą pozycję od Owieczkina.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Grupa A

Francja - Kanada 3-2 po karnych (1-1, 0-0, 1-1; 0-0, w karnych 1-0)

Bramki: dla Francji - Stephane Da Costa (18., 53.), Pierre-Edouard Bellemare (decydujący karny); dla Kanady - Brayden Schenn (20.), Erik Gudbranson (51.).

Strzały: 29-36 (10-11, 6-13, 10-9, 2-3, 1-0). Kary: 8-12 min.

Grupa B

Rosja - Szwajcaria 5-0 (3-0, 1-0, 1-0)

Bramki: Siergiej Płotnikow (1.), Aleksander Owieczkin (7.), Wadim Szipaczjew (18.), Anton Biełow (30.), Danis Zaripow (59.).

Strzały: 31-27 (11-10, 13-8, 7-9). Kary: 8-10 min.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL