Reklama

Reklama

Hokejowe MŚ: Polska - Wielka Brytania 2-3

Polscy hokeiści przegrali z Wielką Brytanią 2-3 i zajęli dopiero czwarte miejsce podczas MŚ Dywizji I w Kijowie.

Naszemu zespołowi nie udało się zrealizować celu, jakim było zajęcie przynajmniej trzeciego miejsca, które zagwarantowałoby nam grę w silniejszej grupie Dywizji I po zapowiedzianej reformie rozgrywek.

Reklama

W ostatnim meczu turnieju awans do Top Division przypieczętował Kazachstan, który pokonał po dogrywce Ukrainę 3-2.

W najważniejszym meczu od lat ekipa Wiktora Pysza musiała radzić sobie bez czterech kontuzjowanych zawodników: Jakuba Witeckiego, Damiana Słabonia, Krzysztofa Zapały i Jarosława Kłysa. Mimo tego Polacy rozpoczęli agresywnie i ofensywnie. Bardzo dobrze przechodzili z obrony do ataku i przede wszystkim strzelali. Już w 10. sekundzie Grzegorz Pasiut znalazł się sam przed bramkarzem, ale nie wykorzystał okazji. W 3. minucie groźnie strzelali Leszek Laszkiewicz i Maciej Urbanowicz. Rywale pierwszą bramkową okazję mieli w 6. minucie, ale uratował nas Rafał Radziszewski broniąc strzał z bliska niepilnowanego Taita.

Po chwili Filip Drzewiecki dał nam prowadzenie, jednak główna zasługa w tym Macieja Urbanowicza. Sam ruszył za wydawało się straconym krążkiem, a gdy reszta jego formacji zjeżdżała na zmianę, nie dał odebrać sobie krążka pod bandą, a po chwili odegrał do Krystiana Dziubińskiego, który wyłożył gumę na czystą pozycję Drzewieckiemu.

"Biało-czerwoni" poszli za ciosem. W 8. minucie Brytyjczycy rozpaczliwie bronili się, gdy nasi hokeiści ostrzeliwali ich bramkę. Stephen Murphy miał sporo pracy (m.in. wygrał pojedynek z Laszkiewiczem) i nic nie zapowiadało, że już za chwilę w odstępie 40 sekund stracimy dwa gole. Najpierw "Wyspiarze" grając w przewadze liczebnej podręcznikowo rozegrali zamek, a gdy nasz zespół próbował odzyskać prowadzenie, nadział się na kontrę.

Polacy nie potrafili odzyskać rytmu gry z początku meczu, w dodatku w 18. minucie niepilnowany Tait miał stuprocentową okazję, ale Radziszewski nie dał się pokonać.

Także po przerwie "Biało-czerwoni" długo nie mogli znaleźć sposobu na brytyjską defensywę. Poza tym bardzo dobrze bronił Murphy. W 29. minucie Danny Mayers strzelił w słupek.

Wreszcie w 34. minucie trzeci nasz atak znalazł dziurę w brytyjskim murze. Marcin Kolusz wyłożył krążek zza bramki Krystianowi Dziubińskiemu i tym razem najlepszy bramkarz turnieju nie miał szans na skuteczną interwencję. Mimo tego wciąż bronił bardzo dobrze i jeszcze przed przerwą uratował swój zespół od utraty gola broniąc strzał Drzewieckiego (ładna kontra Polaków). Jeszcze lepiej spisał się na początku trzeciej tercji po akcjach Łopuskiego i Urbanowicza.

To Brytyjczycy powinni z większą determinacją atakować, bo grali o awans, a tymczasem Polacy długimi momentami zamykali ich we własnej tercji. Na lodzie szalał Urbanowicz. Rozbijał rywali na bandach i nie było dla niego straconych krążków. Po faulu na nim atakowaliśmy w przewadze, jednak Murphy potwierdzał klasę.

"Wyspiarze" ruszyli do przodu dopiero, gdy na karę pojechał Kolusz. Szybko "rozklepali" naszą obronę i Ben O'Connor z bliska zawinął krążek do siatki.

40 sekund przed końcem zjechał z lodu Radziszewski i atakowaliśmy w sześciu, ale bez efektów.

Powiedzieli po meczu:

Trener Wiktor Pysz, trener reprezentacji Polski: - Trudno cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Uważam, że dobrze graliśmy taktycznie. Zawodnicy wytrzymali kondycyjnie, chociaż przez kontuzje graliśmy na trzy piątki. Dzisiaj zawiodła skuteczność. Zrobiliśmy duży postęp, odmłodziliśmy zespół. Dzisiaj grał tylko jeden zawodnik, który ukończył 30 lat.

Maciej Urbanowicz, najlepszy polski zawodnik w meczu z Wielką Brytanią: - Co tu dużo mówić. Spadliśmy do niższej dywizji...

Paul Thompson, trener Wielkiej Brytanii: - Polska to dobry zespół, ale nasz bramkarz potwierdził klasę, a dwie przewagi zakończyliśmy strzeleniem gola.

Mirosław Ząbkiewicz, korespondencja z Kijowa

Polska - Wielka Brytania 2-3 (1-2, 1-0, 0-1)

Bramki: 1-0 Drzewiecki - Dziubiński - Urbanowicz (6.51), 1-1 Weaver - Longstaff - Tait (13.15 w przewadze), 1-2 Cowley - Clarke - Meyers (13.55), 2-2 Dziubiński - Kolusz - Drzewiecki (33.36), 2-3 O'Connor - Clarke - Weaver (53.04 w przewadze)

Polska: Radziszewski - Noworyta, Wajda; Łopuski, Pasiut, L. Laszkiewicz - Dutka, Skrzypkowski; Urbanowicz, Rzeszutko, Danieluk - Kotlorz, Dronia; Drzewiecki, Dziubiński, Kolusz oraz Kozłowski.

Wielka Brytania: Murphy - Richardson, Cowley; Dowd, Hewitt, Tait - D. Phillips Weaver; Lachowicz, Owen, Clarke - Danny Meyers, Neilson; Matthew Myers, Longstaff, Hill; Thomas, O'Connor; Hutchins, J. Phillips.

Dowiedz się więcej na temat: hokeiści | hokejowe MŚ | hokejowa reprezentacja | Wiktor Pysz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje