Reklama

Reklama

Hokejowe MŚ. Kanada - Szwajcaria 2-3 w półfinale

Szwajcarzy sprawili wielką sensację i pokonując Kanadę 3-2, awansowali do finału mistrzostw świata w Danii. Ich rywalami w finale (niedziela, godz. 20.15) będą broniący tytułu Szwedzi. Wcześniej (15.45) mecz o brąz, w którym rywalami Kanadyjczyków będą Amerykanie.

Szwajcarzy, którzy sensacyjnie wyeliminowali w ćwierćfinale Finów, musieli liczyć się z tym, że Kanadyjczycy od początku narzucą bardzo wysokie tempo i dokładnie tak się stało. Przewaga faworytów w pierwszych dziesięciu minutach była zdecydowana, ale gole nie padały, nawet gdy Helweci bronili się w osłabieniu liczebnym.

W miarę upływu czasu akcje Szwajcarów były coraz groźniejsze i w 19. minucie objęli prowadzenie. Dean Kukan rozpoczął kontrę, Ramon Untersander dograł krążek na lewe skrzydło, a Tristan Scherwey strzelił zza obrońcy i kanadyjski bramkarz przepuścił krążek do siatki.

Reklama

Faworyci wyrównali po niemal identycznej akcji w 28. minucie. Tym razem podającym był Pierre-Luc Dubois, a trafił Bo Horvat.

Szwajcarzy świetnie zareagowali na straconego gola. Już dwie minuty później, grając w przewadze liczebnej, Kevin Fiala  idealnie dograł przed bramkę, a Gregory Hofmann trafił do pustej bramki.

Kanadyjczycy już widzieli krążek w bramce rywali, gdy po kapitalnej akcji strzelił Anthony Beauvillier, ale chociaż miał przed sobą odsłoniętą bramkę, to Leonardo Genoni zdążył się przemieścić między słupkami i obronić.

Szwajcarzy mogli liczyć na znakomicie broniącego Genoniego, a na początku trzeciej tercji dopisało mu szczęście, gdy Ryan O'Reilly trafił w słupek.

Nieodpowiedzialny faul Ryana Nugenta-Hopkinsa drogo kosztował ekipę Klonowego Liścia. Podczas gry w przewadze strzelił Sven Andrighetto, a Gaetan Haas wjechał przed bramkarza, aby go zasłonić, i na dodatek krążek odbił się od jego kija tak, że wpadł do siatki.

Sześć minut przed końcem Noah Rod trafił na ławkę kar i Kanada miała szansę, by zdobyć kontaktową bramkę. Genoni jednak wciąż świetnie bronił, a jego koledzy nie oszczędzali się. 160 sekund przed końcem trener Kanady wycofał bramkarza. Faworyci atakowali w sześciu i pół minuty później Colton Parayko strzałem spod niebieskiej linii zmniejszył straty.

Szwajcarzy już do końca rozpaczliwie się bronili, ale nie pozwolili rywalom doprowadzić do dogrywki. Sensacja stała się faktem! Sukces Szwajcarów jest tym większy, że Kanadyjczycy przywieźli do Danii bardzo mocny zespół.

Mirosz

Półfinał:

Kanada - Szwajcaria 2-3 (0-1, 1-1, 1-1)

0-1 Tristan Sherwey (18.41; Ramon Untersander, Dean Kukan)

1-1 Bo Horvat (27.20; Pierre-Luc Dubois, Jean-Gabriel Pageau)

1-2 Gregory Hofmann (29.40 w przewadze; Kevin Fiala, Sven Andrighetto)

1-3 Gaetan Haas (44.14 w przewadze; Sven Andrighetto, Raphael Diaz)

2-3 Colton Parayko (57.53; Connor McDavid; Brayden Schenn)

Strzały: 45-17.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje