Reklama

Reklama

Hokejowe MŚ elity. Czesi pokonali Finlandię 4-3 po karnych

Czescy hokeiści nie załamali się przegrywając z Finlandią już 0-3. W ostatniej tercji meczu rozgrywek grupowych mistrzostw świata (grupa B w Paryżu) zdobyli trzy gole, a w rzutach karnych byli lepsi od wicemistrzów świata i wygrali 4-3. W równolegle rozgrywanym meczu grupy A w Kolonii Amerykanie pokonali Szwedów 4-3, choć trzykrotnie przegrywali.

Finowie słabo rozpoczęli mistrzostwa. Pierwszy mecz z Białorusią wygrali tylko 3-2, a w niedzielę zaliczyli bolesną wpadkę w meczu z Francją, sensacyjnie przegrywając 1-5. Dlatego w poniedziałek nie było ich stać na kolejny słaby mecz i już w 58. sekundzie strzelili gola! Po akcji Sebastiana Aho, czeski obrońca zostawił bez krycia Valtteriego Filppulę i Fin trafił do pustej bramki. Miał zresztą tyle czasu, że zdążył nawet spudłować, a potem jeszcze poprawić.

W 3. minucie było już 2-0, bo krążek po strzale Topi Jaakoli odbił się od Kempnego i przelobował zaskoczonego bramkarza. W 14. minucie Petr Mrazek znów niewiele mógł zrobić po strzale z dystansu, bo krążek i tym razem odbił się od jednego z czeskich hokeistów.

Reklama

Na początku trzeciej tercji Czechów uratował słupek po strzale Juuso Hietanena.

Finowie długo potwierdzali, że w defensywie są znakomici, a gdy Filppula został odesłany na ławkę kar i Czesi przycisnęli, to świetnie bronił Joonas Korpisalo. W końcu jednak skapitulował po efektownej wymianie krążka i strzale Romana Horaka.

Finowie zrozumieli, że wyczekiwanie na ostatnią syrenę może wpędzić ich w tarapaty i próbowali przenieść grę do tercji rywali, ale Czesi solidnie podkręcili tempo, atakowali agresywniej i dwie minuty przed końcem zdobyli kontaktowego gola, a już po chwili wyrównali!

W dogrywce było mnóstwo emocji, ale zwycięski gol nie padł. Jedyny rzut karny wykorzystał Robin Hanzl i Czesi wygrali!

W równolegle rozgrywanym meczu w Kolonii Amerykanie pokonali Szwedów 4-3. Skandynawski zespół trzykrotnie obejmował prowadzenie, ale za każdym razem rywale odpowiadali golem.

W 52. minucie J.T. Compher strącił wstrzelony z dystansu krążek, czym zmylił szwedzkiego bramkarza i ekipa USA objęła prowadzenie. Miała znakomitą okazję, aby przypieczętować zwycięstwo, bo na przełomie 57. i 58. minuty przez 50 sekund atakowała pięciu na trzech, ale Szwedzi obronili się. Skandynawowie wycofali bramkarza, ale ich sytuację skomplikowała kolejna kara. Viktor Fasth jeszcze raz zjechał do boksu, jednak Amerykanie nie pozwolili wydrzeć sobie zwycięstwa.

Grupa A:

USA - Szwecja 4-3 (2-3, 1-0, 1-0)

Bramki: dla USA - Clayton Keller (4), Johnny Guadreau (19, 23), J.T. Compher (52); dla Szwecji - Elias Lindholm (3, 14), Victor Hedman (19).

Kary: USA - 12, Szwecja - 6 minut.

Niemcy - Rosja 3-6 (0-3, 0-2, 3-1)

Bramki: dla Niemiec - Brooks Macek (46), Philip Gogulla (49), Frederik Tiffels (60); dla Rosji - Wadim Szipaczjow (2, 18), Nikita Kuczerow (36, 52), Siergiej Płotnikow (19), Nikita Gusiew (32).

Kary: Niemcy - 29 minut (w tym kara 25 minut Patricka Hagera); Rosja - 12 minut. 

Tabela

1. Rosja 3 8 18-5

2. USA 3 6 12-7

3. Łotwa 2 6 6-1

4. Szwecja 3 4 11-8

5. Niemcy 3 3 7-14

6. Słowacja 2 2 4-5

7. Włochy 2 1 3-13

8. Dania 2 0 2-10

Grupa B

Finlandia - Czechy 3-4 (3-0, 0-0, 0-3; 0-0, w karnych 0-1)

Bramki: dla Finlandii - Valtteri Filppula (1), Topi Jaakola (3), Ville Lajunen (14); dla Czech - Roman Horak (48), Radko Gudas (58), Jan Kovar (59), Robin Hanzl (karny).

Kary: Finlandia - 20 (w tym kara 10 min dla Oskara Osali); Czechy - 6 minut.

Białoruś - Kanada 0-6 (0-1, 0-2, 0-3)

Bramki: Brayden Point dwie (6, 55), Nate MacKinnon dwie (25, 36), Jeff Skinner (48), Claude Giroux (51).

Kary: Białoruś - 12, Kanada - 6 minut.

Tabela

1. Kanada 3 9 17-3

2. Szwajcaria 2 5 8-4

3. Czechy 3 5 11-8

4. Finlandia 3 4 7-11

5. Norwegia 2 3 3-5

6. Francja 2 3 7-4

7. Słowenia 2 1 6-12

8. Białoruś 3 0 3-15

MZ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje