Reklama

Reklama

Hokejowe MŚ - ćwierćfinał: Szwecja - Rosja 3-5

Trzecim półfinalistą hokejowych MŚ elity została Rosja, która w Ostrawie, w meczu, który mógłby być spokojnie finałem imprezy, pokonała Szwecję 5-3. W walce o finał „Sborna” zmierzy się z ekipą USA, z którą przegrała w fazie grupowej.

Po I tercji Rosjanie oddali dwa razy więcej strzałów i zasłużenie prowadzili 2-0. Przy drugiej przewadze (sędziowie złapali Szwedów w sześciu na lodzie) "Sborna" zamykała rywala, ale ustawiony awaryjnie na prawą obronę Kowalczuk nie trafił w krążek.

Gdy Elias Lindholm podciął rywala, Rosjanie grali przez 48 sekund w pięciu na trzech. Po podaniu wzdłuż bramki Jewgienija Małkina, Siergiej Mozjakin znalazł lukę między słupkiem krótkiego rogu a odbijaczką Jhonasa Enrotha i z nadgarstka ulokował tam "gumę".

W 17. min ze zdobycia gola cieszył się już Wiktor Tichonow, a z nim kilka tysięcy Rosjan w CEZ Arenie, ale sędziowie uznali bramkę dopiero po analizie zapisu wideo. Okazało się, że po strzale wnuka słynnego, nieżyjącego już trenera Tichonowa, krążek zatańczył pod parkanem Enrotha, dobił go Siergiej Szyrokow, a całkiem do bramki wepchnął łyżwą obrońca Szwedów.

Reklama

W końcówce I tercji "Trzy Korony" próbowały złapać kontakt bramkowy, ale szło im jak po grudzie. Nawet w przewadze, po faulu Artjoma Panarina.

To nie był koniec szwedzkiej tragedii. Zaledwie po 48 sekundach II tercji obrońcy "Trzech Koron" zagapili się na niebieskiej linii i pozwolili, by gwiazda Pittsburgh Penguins - Jewgienij Małkin wyszedł sam na Enrotha. Niesygnalizowany strzałem podwyższył na 0-3.

Trener Par Marts ratowanie sytuacji postanowił zacząć od zmiany bramkarza - za Enrotha, który obronił tylko trzy strzały, w 23. min na lód wjechał Anders Nilsson.

I zaczęło się dziać. Siergiej Bobrowski nie kapitulował, choć pod jego świątynią kotłowało się co chwilę. W 24. min doszło do bójki i przepychanek. Pokotem leżało na sobie ośmiu graczy obu ekip. Sędziowanie przywołali kapitanów - Ilję Kowalczuka i Joela Lundqvista, by przywrócić ład. Do boksu kar odesłali Andrieja Mironowa oraz dwóch Szwedów: Jimmiego Eriksson oraz Oscara Klefboma.

W ten "Sborna" miała przewagę liczebną i przez dwie minuty trzymała Szwedów w zamku. Była to zasługa świetnego rozgrywania Małkina.

W 28. min w poprzeczkę trafił Tichonow, w rewanżu groźnie strzelał z pierwszego krążka Oscar Moller, ale Siergiej Bobrowski obronił ramieniem, choć przemieszczał się od słupka do słupka.

Dla pocieszenia Szwedów z głośników popłynęła ABBA. Nie wiadomo czy to z tego powodu, ale Skandynawowie odzyskali przewagę. Na dodatek sfaulował Jewgienij Dadonow i Szwedzi wreszcie pokonali Bobrowskiego w przewadze. Spod niebieskiej pod poprzeczkę z nadgarstka wycelował 22-latek John Klingberg z Dallas Stars.

Rosja mogła odskoczyć na 4-1, lecz świetną szansę w 37. min zmarnował Tichonow.

W końcowych sekundach II tercji trener Oleg Znarok ratował się wzięciem czasu, bo Szwedzi zakręcili "piątką" Małkina i ta musiała wybijać na uwolnienie, przez co nie mogło dojść do zmiany formacji.

W 43. min doszło do niecodziennej sytuacji. "Sborna" grała w osłabieniu, po faulu Władimira Tarasienki, a jednak udało jej się na moment założyć zamek Szwedom. Za moment nie było już tak dla niej różowo. Spiker ogłaszał, że Rosja gra w pełnym składzie, gdy z koła bulikowego pod poprzeczkę wypalił Anton Lander, zniżając na 2-3!

Na pięć minut przed  końcem III tercji szwedzką tragedię w szok Rosji zamienił ten mecz Loui Eriksson, który z bliska zmienił tor lotu krążka po nastrzeleniu spod niebieskiej Antona Landera!

Nerwy Rosjan trwały tylko 26 sekund. Małkin po podaniu Mozjakina lekko strzelił z nadgarstka, krążek odbił się od łyżwy Olivera Ekmana-Larssona i wpadł pod parkany Nilssona!

Trener Szwedów Par Marts chyba zbyt pochopnie wycofał bramkarza aż na dwie minuty przed końcem. Bardzo szybko krążek przechwycił Władimir Tarasienko, i mimo że był faulowany, leżąc, skierował "gumę" do siatki!

Ćwierćfinał MŚ elity:

Szwecja - Rosja 3-5 (0-2, 1-1, 2-2)

Bramki:

0-1   Mozjakin (10:51 Małkin, Tarasienko w podwójnej przewadze), 0-2 Szyrokow  (16:01 Tichonow Tarsienko), 0-3 Jewgienij Małkin (20:48 Kuljomin, Biełow), 1-3 John Klingberg (31:01 Lander w przewadze), 2-3 Anton Lander (43:36 Ekman-Larsson, Klingberg), 3-3 Loui Eriksson (54:45 Lander, Ekholm), 3-4 Małkin (55:11 Mozjakin, Kuljomin), 3-5 Władimir Tarasienko (58:13 do pustej bramki) .

Szwecja: Enroth (22:30 Nilsson) - Ekman-Larsson, Klefbom, Frosberg, Eriksson, Lander - Klingberg, Ekholm, Lindstroem, Sjogren, Moller - Grangberg, Rahimi, Ericsson, Lindholm, Rask - Anhelov, Hjalmarsson, Josefson, Ludqvist, Danielsson.

Rosja: Bobrowski - Jakowlew, Biełow, Panarin, Dadonow, Szypaczjow - Kulikow, Antipin, Mozjakin, Małkin, Kuljomin - Czudinow, Mironow, Anisimow, Kowalczuk, Tarasienko - Tichonow, Płotnikow, Szyrokow.

Sędziowali: Tobias Wehrli ze Szwajcarii i Vladimir Szindler z Czech.

Kary: 12 oraz 12 min.

Strzały: 23-25.

Widzów 7248

Z Ostrawy Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy