Reklama

Reklama

Hokejowe MŚ. Białoruska ekipa przeszukana przez policję w Paryżu

Hokejowa reprezentacja Białorusi została przeszukana przez paryską policję przed rozpoczynającymi się w piątek mistrzostwami świata. Nie spodobało się to władzom Białorusi. Francuski ambasador w Mińsku został wezwany do MSZ.

"W związku z incydentem dotyczącym białoruskiej drużyny hokejowej ambasador Francji Didier Canesse został wezwany do MSZ" - poinformował w czwartek rano białoruski resort dyplomacji na swoim koncie na Twitterze.

Reklama

Chodzi o sytuację, do której doszło w środę w Paryżu. Bagaże hokeistów, którzy przybyli do francuskiej stolicy pociągiem z Bordeaux, zostały przeszukane przez policję. Jak donoszą media, nie znaleziono "nic nielegalnego".

Sportowcy przyjechali do Francji, by wziąć udział w fazie grupowej mistrzostw świata. Pierwszy mecz Białorusini zagrają w piątek przeciwko Finlandii.

Białoruskie media przypominają, że w 2016 r. także doszło incydentu z udziałem sportowców ich kraju i francuskiej policji. Przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro przeszukano rzeczy reprezentacji kajakarskiej, która przebywała na obozie przygotowawczym we Francji. Oficjalnie poinformowano o podejrzeniach dotyczących stosowania dopingu.

Drużyna została odsunięta od udziału w międzynarodowej imprezie sportowej i zawieszona na rok, jednak w styczniu 2017 r. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie uniewinnił sportowców, orzekając, że nie przedstawiono wystarczających dowodów naruszeń.

Dowiedz się więcej na temat: hokejowe MŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje