Reklama

Reklama

Frolunda Goteborg - Sparta Praga 4-3 po dogrywce w finale hokejowej Ligi Mistrzów

Frolunda Goteborg pokonała Spartę Praga 4-3 po dogrywce w finale hokejowej Ligi Mistrzów i obroniła trofeum zdobyte przed rokiem.

Rozpoczęło się zaskakująco! Prażanie, z którymi w fazie grupowej dzielnie walczył mistrz Polski - Comarch Cracovia (2-7 i 4-5), przycisnęli i błyskawicznie zasypali bramkę rywali strzałami, aż w końcu Lukas Cingel wpakował krążek do siatki. Gospodarze wyrównali pięć minut później popisowo wykorzystując grę w przewadze liczebnej. Bramkarz Sparty odbił krążek, ale dobitka Caseya Wellmana była skuteczna.

Reklama

Minutę później sędzia odesłał do szatni z karą meczu Miroslava Formana za uderzenie rywala wysoko uniesionym kijem. Szwedzki zespół przez pięć minut mógł atakować 5 na 4, ale w 11. minucie Sparta skontrowała i po pięknej wymianie podań z Jaroslavem Hlinką Petr Vrana odzyskał prowadzenie dla gości.

Miejscowi fani poderwali się z miejsc, gdy Joel Lundqvist zmienił lot krążka po strzale z niebieskiej linii i zmylił bramkarza.

Nie minęło pół minuty, a Michal Rzepik w bezmyślny sposób zarobił karę i jego zespół musiał bronić się w trzech przeciwko pięciu rywalom aż przez 90 sekund. Goście przetrzymali jednak napór.

Sparta nie wykorzystała gry w przewadze na początku drugiej tercji, a pięć minut później, gdy sędzia sygnalizował karę dla jednego z jej graczy, szwedzki zespół - atakując sześciu na pięciu - świetnie rozegrał akcję i Wellman odzyskał prowadzenie dla miejscowych.

Im bliżej końca drugiej tercji, tym większa przewaga Frolundy, ale nie potrafiła zdobyć kolejnych goli. Tymczasem po przerwie sytuacja na lodzie zupełnie się odmieniła. To prażanie ostrzeliwali bramkę gospodarzy i w końcu Lukas Klimek wyrównał, gdy stojąc tuż przed bramką, zmienił lot wstrzelonego krążka.

Frolunda nie mogła odzyskać rytmu gry z drugiej tercji i w końcówce trzeciej miała szczęście, że nie straciła czwartej bramki. Najlepszej okazji nie wykorzystał Lukas Pech.

Doszło więc do dogrywki w trzyosobowych składach, a w niej zwycięskiego gola dla Frolundy strzelił Niklas Lasu.

Frolunda Goteborg - Sparta Praga 4-3 po dogrywce (2-2, 1-0, 0-1; 1-0)

Bramki: 0-1 Lukas Cingel (2.30; Petr Kalina, Andrej Kudrna), 1-1 Casey Wellman (7.46; Johan Sundstrom, Henrik Tommernes), 1-2 Petr Vrana (10.42; Jaroslav Hlinka), 2-2 Joel Lundqvist (12.06; Henrik Tommernes, Victor Olofsson), 3-2 Casey Wellman (27.27; Victor Olofsson, Matthew Donovan), 3-3 Lukas Klimek (46.15; Jan Szvrczek, Lukas Pech), 4-3 Niklas Lasu (61,27; Mats Rosseli-Olsen, Matthew Donovan).

Strzały celne: 35-36. Kary: Frolunda - 4; Sparta - 41 minut, w tym kara meczu Miroslav Forman i 10 minut Michal Rzepik.

Frolunda Goteborg: Gustafsson (Bakala) - Tömmernes, Nørstebø, Donovan, Nyberg, Sigalet, Larsson, Dahlin - Rosseli Olsen, Lasu, Stålberg - Grundström, Sundström, Figren - Bergenheim, Carlsson, Wellman - Olofsson, Lundqvist, Hjalmarsson - Ehn.

Sparta Praga: Pöpperle (Novotný) - Mikusz, Gernat, Kalina, Szvrczek, Eminger, Nedomlel, Barinka - Hlinka, Vrána, Rzepík - Deveau, Klímek, Forman - Pech, Kumstat, Ihnaczak - Kudrna, Procházka, Uher - Cingel.

Dowiedz się więcej na temat: hokejowa liga mistrzów | Sparta Praga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy