Reklama

Reklama

Europa - Szwecja 3-2 w półfinale hokejowego Pucharu Świata

Ekipa Europy nie przestaje zadziwiać! Zespół typowany do szybkiego odpadnięcia z turnieju pokonał Szwecję 3-2 w półfinale hokejowego Pucharu Świata, który rozgrywany jest w Toronto. Pierwszym finalistą została ekipa Kanady po zwycięstwie z Rosją 5-3.

Nie minęła minuta, a obaj bramkarze dostali okazje, aby wykazać się kunsztem.

Ekipa "Trzech Koron" częściej strzelała na bramkę Jaroslava Halaka i to ona pierwsza objęła prowadzenie, ale jej fani musieli czekać na gola do drugiej tercji. Krążek spod bandy wstrzelił Anton Stralman, a Nicklas Backstroem z bliska dobił go do odsłoniętej bramki. Jeden z rywali kijem przeszkadzał bramkarzowi, ale sędzia uznał gola po analizie wideo.

Ekipa Europy wyrównała trzy i pół minuty przed końcem drugiej tercji. Christian Ehrhoff wyłożył krążek Marianowi Gaborikowi i chociaż Słowak nie uderzył tak, jak zamierzał, to krążek wślizgnął się do bramki pomiędzy parkanami Henrika Lundqvista.

Reklama

W 12. sekundzie trzeciej tercji Tomas Tatar dał prowadzenie Europie, jednak Szwedzi wyrównali niespełna pięć minut przed końcem trzeciej odsłony. Gol został zapisany Erikowi Karlssonowi, ale duża w tym zasługa Loui Erikssona, który zasłaniał bramkarza i niewykluczone, że jeszcze lekko trącił krążek.

Doszło więc do dogrywki, a w niej Lundqvista zaskoczył Tatar i zapewnił zespołowi Europy awans do wielkiego finału.

W finale potrzebne są dwa zwycięstwa. Pierwszy mecz 27 września, kolejny dwa dni później, a ewentualny trzeci rozegrany zostanie 1 października.

Europa - Szwecja 3-2 po dogrywce (0-0, 1-1, 1-1; 1-0)

Bramki: 0-1 Nicklas Backstroem (22.31), 1-1 Marian Gaborik (36.27), 2-1 Tomas Tatar (40.12), 2-2 Erik Karlsson (55.28), 3-2 Tomas Tatar (63.43).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL