Reklama

Reklama

Dzisiaj reprezentacja Polski rozpoczyna hokejowe MŚ

Drugi rok z rzędu hokejowa reprezentacja Polski musi walczyć o wydostanie się z trzeciej ligi. Dzisiaj początek mistrzostw świata Dywizji IB w Doniecku. Z Litwą (godz. 14.30) powinniśmy pewnie wygrać, ale faworytem turnieju nie jesteśmy. Naszymi największymi atutami są rosyjscy trenerzy - Igor Zacharkin i Wiaczesław Bykow.

Nasz zespół, zajmujący 23. pozycję w rankingu IIHF, w kolejnych meczach zmierzy się z Rumunią (27.), Holandią (24.), Estonią (26.) i gospodarzami turnieju (20.). Na zaplecze Elity awansuje tylko najlepsza drużyna.

Reklama

Ukraińcy zagrają bez największych gwiazd z NHL, ale i tak są faworytami. Holendrów w ciągu ostatnich kilkunastu lat regularnie ogrywaliśmy, ale fakt, że w listopadzie wygrali turniej przedkwalifikacyjny do igrzysk w Soczi pokonując m.in. Węgrów, powinien być dla nas poważnym ostrzeżeniem. Litwa (25. w rankingu), Rumunia i Estonia nie będą liczyć się w walce o awans. 

Selekcjoner "Biało-czerwonych" Igor Zacharkin nie chciał oceniać szans na awans, przekonując, że najważniejsze dla niego jest to, aby zawodnicy zagrali na wyższym poziomie, niż prezentują na co dzień. Kapitan drużyny Marcin Kolusz zapewniał, że kadrowiczom nie zabraknie ambicji i woli walki. Faworytami turnieju jednak nie jesteśmy.

Nie chodzi jedynie o ostatnie porażki w meczach sparingowych przed tygodniem na Węgrzech. Z gospodarzami przegraliśmy 2-4 (choć wcale nie musieliśmy, gdyby nie błędy sędziów), a z Japonią 2-5. Zacharkin oparł kadrę na hokeistach Ciarko PBS Bank Sanok (ośmiu) i GKS Tychy (sześciu), a więc zespołów, które najbardziej rozczarowały w najważniejszych meczach ligowego sezonu. 

Do Doniecka poleciało tylko dwóch zawodników mistrza Polski - Comarch Cracovii. Nie było wśród nich m.in. bramkarza Rafała Radziszewskiego, głównego bohatera play offów Polskiej Ligi Hokejowej. Zabrakło ponadto kilku innych zawodników, którzy w ligowych meczach o stawkę udowodnili, że na powołanie do kadry zasługują, jak choćby Aron Chmielewski, Mateusz Danieluk, Patryk Noworyta czy Michał Piotrowski. Zaskoczeniem jest brak Mikołaja Łopuskiego, który jeszcze niedawno był czołową postacią w kadrze. Zacharkin nie dał szansy także Jarkom - Rzeszutce i Różańskiemu, którzy do spółki zdobyli dla Aksam Unii Oświęcim 113 punktów.

Kolejną sprawą, która uprawnia pytania o selekcję, jest fakt, że Maciej Urbanowicz początkowo znalazł się na liście rezerwowych. O miejsce na zgrupowaniu dla jednego z najlepszych zawodników sezonu upominały się media, a Robert Walczak z TVP lobbował za kapitanem Jastrzębia nawet w rozmowie z selekcjonerem przed kamerami.

Cóż, Zacharkin zawsze może wybronić się tym, że razem z Wiaczesławem Bykowem dwukrotnie zdobywali mistrzostwo świata. Wolelibyśmy jednak inny argument w postaci dokładnej analizy gry zawodników w play offach. Tymczasem rosyjski szkoleniowiec przyleciał do Polski, gdy walka o tytuł już się kończyła.

Większość zawodników reprezentacji nie ma za sobą najlepszego sezonu, musimy jednak wierzyć, że Zacharkin przygotował ich na rozegranie czterech bardzo dobrych meczów, a na koniec piątego zdecydowanie najlepszego w sezonie. Kadrowicze już po pierwszym zgrupowaniu przekonywali, że to inny hokejowy świat, a bezpośrednie przygotowanie startowe pod kierunkiem najwyższej próby fachowców będzie naszym atutem przed mistrzostwami. Oby rosyjscy trenerzy wycisnęli w Doniecku z każdego naszego hokeisty o wiele więcej niż sto procent.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Program meczów reprezentacji Polski w MŚ Dywizji IB:

14 kwietnia, godz. 14.30: Polska - Litwa

15 kwietnia, godz. 15.30: Polska - Rumunia

17 kwietnia, godz. 15.30: Polska - Holandia

18 kwietnia, godz. 12.00: Polska - Estonia

20 kwietnia, godz. 18.00: Polska - Ukraina

Transmisje z wszystkich meczów Polaków w TVP Sport.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje