Reklama

Reklama

Były selekcjoner Polski opowiada o tym, jak okradł klub, dla którego pracował!

Peter Ekroth to były trener reprezentacji Polski i MH Automatyki Gdańsk. W najnowszym wywiadzie dla szwedzkich mediów zabrał głos, w sprawie początku swojej przygody z polskim hokejem i oskarżeń dotyczących kradzieży szlifierki do łyżew w Gdańsku.

Szwedzki szkoleniowiec trafił do Polski dzięki działaniom Mariusza Czerkawskiego. W 2008 roku w roli selekcjonera zastąpił Rudolfa Rohaczka. Jako trener kadry narodowej nie osiągnął żadnego sukcesu - reprezentacja pod jego wodzą przegrała walkę o finałowy turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich i nie awansowała z mistrzostw świata Dywizji IA do Elity.

Mariusz Czerkawski załatwił Peterowi Ekhrotowi pracę w Polsce

- Mariusz Czerkawski grał swój ostatni sezon w karierze w Rapperswil-Jona Lakers i jego trenerem był Morgan Samuelsson, a ja byłem tam odwiedzić Morgana. Następnego lata zadzwonił do mnie Mariusz i zaproponował pracę trenerską. Chciał Szweda, ponieważ był w Szwecji i podobał mu się szwedzki model - opowiada Ekroth dla szwedzkiego portalu "hockeysverige.se".

Reklama

Rozgłos w Polsce przyniosła Ekrothowi sprawa rozstania z MH Automatyką Gdańsk w 2016 roku. Klub i trener rozstali się, ale Szwed twierdził, że nie została mu wypłacona cała odprawa. Konflikt miał swoje nietypowe zakończenie. Ekroth postanowił sam "wymierzyć sprawiedliwość" i... przywłaszczył sobie szlifierkę do łyżew o wartości 16 tysięcy złotych. Sam twierdzi, że miał to być tylko żart.

Czytaj także: Zdjęcie premier z kieliszkiem na meczu podbija sieć. Tak świętowała sportowy sukces!

- Sam byłem zaangażowany w zakup tej szlifierki. Oni wcześniej musieli jeździć do miasta, żeby ostrzyć łyżwy u jakiegoś faceta. W niedzielę trochę poimprezowaliśmy. Miałem jeszcze klucze. Zabrałem tę szlifierkę i pojechałem do domu. Później bym tę maszynę oddał - zapewnia Ekroth, którego zatrzymała policja i na podstawie nagrań z monitoringu postawiła zarzuty. Fachowiec przyznał się do winy i wszystko zakończyło się polubownie.
 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL