Reklama

Reklama

Broda szwedzkiego hokeisty wspomoże dzieci chore na raka

Hokeista szwedzkiego zespołu Oerebro HK Emil Kaberg po awansie do najwyższej ligi zgolił swoją roczną brodę, która została sprzedana na aukcji za 27 tysięcy koron.

35-letni napastnik znany jest od lat m.in. z brutalnej gry i należy do najczęściej wyrzucanych z lodowiska zawodników szwedzkiej ligi, a w sezonie 2004/05 był w tej dziedzinie rekordzistą. Przed ponad rokiem zapuścił brodę i założył się z kolegami, że zgoli ją dopiero wtedy, gdy drużyna awansuje do najwyższej ligi, w której ostatni raz grała w 1979 roku.

Reklama

Zadanie wydawało się nie do wykonania i broda Kaberga stawała się z kolejki na kolejkę coraz sławniejsza. Co tydzień była przed meczami komisyjnie mierzona, a hokeista, nazywany przez lata "lodowym brutalem", otrzymał nowy przydomek - "dziki brodacz z Oerebro"

W czwartek Oerebro HK awansował i broda została publicznie zgolona przez specjalnie zamówionego, obecnego na meczu fryzjera, a następnie wystawiona  na aukcję. W piątek okazało się że anonimowy nabywca zapłacił za nią 27 tysięcy koron.

"Byłem gotów nie ruszać brody nawet przez kilka sezonów i czekać na historyczny awans. Zyskała już sławę w świecie szwedzkiego hokeja, ale także - ku mojemu zdumieniu - stała się cennym obiektem kolekcjonerskim. Jestem bardzo zdziwiony, ponieważ zakład polegał na zgoleniu, a sprzedaż była tylko żartem wymyślonym przez kolegów. Ciekawe, że gram w klubie z numerem 27 i na tyle właśnie tysięcy koron został wyceniony mój zarost" - powiedział Kaberg.

Fryzjer zajmie się teraz odpowiednim spreparowaniem i przyklejeniem zarostu na makiecie twarzy hokeisty, a kupujący otrzyma swoje trofeum za tydzień.

"Na razie nie wiem, kim jest nowy właściciel mojej brody, a nawet tego, czy jest mężczyzną czy kobietą. Pieniądze zostaną przekazane fundacji na rzecz walki z rakiem u dzieci" - poinformował Kaberg w rozmowie z dziennikiem "Aftonbladet".

Podkreślił, że jeżeli ktoś zapłacił tyle pieniędzy za "głupią brodę", to z pewnością nie zamierza stracić. "Będę ją śledził na aukcjach i ciekaw jestem, ile będzie warta za kilka lat albo w przypadku zdobycia przez mój zespół mistrzostwa kraju" - powiedział hokeista.

Dowiedz się więcej na temat: Emil Kaberg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje