Ostatni sprawdzian Polaków przed MŚ. Trener podejmie ważne decyzje
Przed hokejową reprezentacją Polski ostatni mecz towarzyski przed zbliżającymi się mistrzostwami świata Elity w Czechach (10-26 maja). Dla Biało-Czerwonych będzie to powrót do grona najlepszych drużyn świata po 22 latach. Formę naszych hokeistów jako ostatni przetestują Duńczycy, którzy w Elicie występują nieprzerwanie od 2003 roku. Po spotkaniu w Sosnowcu (godz. 18.30) selekcjoner reprezentacji Polski Robert Kalaber ogłosi 25-osobowy skład na czempionat.

Polska serię gier towarzyskich rozpoczęła niemal miesiąc temu. W Krynicy-Zdroju nasza reprezentacja dwukrotnie łatwo i pewnie pokonała Węgrów - 5:2 i 6:2, którzy kilka dni temu wywalczyli znowu awans do przyszłorocznych MŚ Elity.
Wraz z każdym kolejnym spotkaniem rósł stopień trudności. Dwa mecze w Bytomiu ze Słowenią były szybkie i twarde, ale przegrane - 0:2 i 1:3. To ekipa, która tak, jak Węgrzy, awansowała ponownie do Elity.
Polacy zaskoczyli i jadą na MŚ. Teraz przyznają: "To nasz największy problem"
Seria porażek Polaków i solidna lekcja od Słowacji. Mariuszowi Czerkawskiemu "stanęło serce"
Następnie przyszły dwa mecze na Wyspach Brytyjskich z tamtejszą reprezentacją. Oba zakończone porażkami. Pierwsze 1:3, a drugie po karnych 1:2. Kilka dni temu nasi kadrowicze rozegrali w Żylinie sparing ze Słowacją. I to była prawdziwa lekcja hokeja, jakiej udzielili nam brązowi medaliści olimpijscy. Biało-Czerwoni przegrali 1:6. O tak wysokiej porażce zadecydowała przede wszystkim kiepska pierwsza tercja. W kolejnych można było jednak dopatrzeć się całkiem niezłej gry naszych hokeistów, choć zawodnicy Kalaber koncentrowali się przede wszystkim na defensywie.
Słowacja będzie naszym grupowym rywalem w Ostrawie, gdzie swoje mecze będzie rozgrywała grupa B. Obok naszych południowych sąsiadów zmierzymy się w niej z: Łotwą, Szwecją, Francją, USA, Niemcami i Kazachstanem.
Na rozpoczęcie mistrzostw świata nie może doczekać się już wielu fanów hokeja. Przecież na to, by grać z najlepszymi, polska drużyna czekała całe pokolenie. Tym bardziej należy celebrować ten moment. Podekscytowany jest też już Mariusz Czerkawski, który grał w 2002 roku, kiedy Polska ostatni raz występowała w MŚ Elity.
Jestem podekscytowany i jestem ciekaw, jak to wyjdzie. Trochę serce stanęło, kiedy widziałem pierwszy minuty meczu ze Słowacją i to, jak w nich graliśmy. Na szczęście drużyna szybko się odbudowała w kolejnych minutach. Mam nadzieję, że będziemy tak grać w tych MŚ, jak w czasie naszych niezłych 35 minut. Pozostałe 25 minut spotkania ze Słowacją powinni posłużyć jako materiał szkoleniowy dotyczący tego, jak nie możemy grać. Nie możemy być sparaliżowani, związani, nie możemy faulować i oczywiście musimy lepiej grać w przewagach. Widać różnicę pomiędzy nami a czołowymi ekipami. Będą zatem drużyny, z którymi w Czechach będziemy grać o honor, ale to będą dobre przetarcia przed najważniejszymi dla nas meczami, czyli tymi z: Łotwą, Francją i Kazachstanem. Będzie na pewno sporo emocji, ale mam też nadzieję, że na koniec sporo radości
Nie ma się co łudzić, że Polacy będą walczyć o ćwierćfinał. Nie jesteśmy też kandydatem do utrzymania, a raczej jesteśmy- zdaniem wielu ekspertów - pewniakiem do spadku.
- Nie jesteśmy faworytami, a Polacy lubią też mieć trochę pod górę. Może przeciwnik do nas trochę inaczej podejdzie, ale nasi zawodnicy do każdego meczu muszą podchodzić, jak do walki o życie - zauważył Czerkawski.
Ostatni sprawdzian przed MŚ. Rywal, z którym dawno nie graliśmy
Teraz przed Polakami ostatni mecz towarzyski przed MŚ. Rywalem będzie solidna Dania.
- Mecz ze Słowacją toczył się w bardzo szybkim tempie, a mocny rywal wykorzystywał nasze błędy. Tak jak wspominałem, potrzebujemy takich sparingów, bo dzięki nim nasz zespół się rozwija. Duńczycy to też bardzo wymagający przeciwnik, bo od lat regularnie występują wśród najlepszych na świecie - zaznaczył Kalaber.
Zobacz relację z meczu Polska - Dania
Duńczycy w czasie przygotowań wygrali tylko jedno spotkanie. Pokonali Norwegię 3:1. Zresztą grali tylko i wyłącznie z tym rywalem. W trzech kolejnych meczach przegrywali po bardzo zaciętych spotkaniach. Polska ostatni raz grała z Danią w 2018 roku, ale mecz nie został wówczas dokończony, bowiem usterka techniczna przerwała spotkanie. Ostatni raz Biało-Czerwoni pokonali tych rywali w 2006 roku w meczu towarzyskim. W sumie z tym rywalem graliśmy 33 razy, notując 18 zwycięstw i 11 porażek.
Mam nadzieję, że na mecz z Duńczykami wyjdziemy bogatsi o doświadczenia po spotkaniu ze Słowacją. Tym razem pierwsze minuty powinny wyglądać już zupełnie inaczej
Trener ogłosi kadrę. Mogą być niespodzianki
Po spotkaniu z Danią trener Kalaber ogłosi 25-osobowy skład na MŚ. Znajdzie się w nim trzech bramkarzy i wielce prawdopodobne, że będzie wśród nich bramkarz Tomas Fucik. Saga z jego obywatelstwem ciągnie się już wiele miesięcy, ale podobno Andrzej Duda, Prezydent RP, podpisał już stosowne dokumenty. Teraz trwają dalsze procedury i jest nadzieja, że Fucik jeszcze przed MŚ otrzyma tymczasowy paszport w trybie przyspieszonym.
Jest nadzieja i będziemy walczyć o niego do końca. Dzisiaj powinno się wszystko wyjaśnić
Z kolei specjalisty serwis hokej.net donosił, że wśród skreślonych przez Kalabera zawodników ma się znaleźć m.in. Aron Chmielewski. To doświadczony napastnik, który od lat występował w czeskiej ekstraklasie, ale od początku tego sezonu zmagał się z kontuzjami.
Telewizja Polsat pokaże wszystkie mecze MŚ
Oficjalnym polskim nadawcą mistrzostw świata rozgrywanych w Pradze i Ostrawie jest telewizja Polsat. Kanały z rodziny Polsat Sport jako pierwsze w Polsce pokażą wszystkie 64 mecze turnieju i to w oprawie telewizyjnej, w jakiej hokej w naszym kraju jeszcze nigdy nie był prezentowany.
Wszystkie mecze turnieju pokażą kanały z rodziny Polsat Sport, które oprócz telewizji oglądać można także w streamingu internetowym Polsat Box Go. Spotkania Reprezentacji Polski pokaże Polsat Sport 1.
Transmisjom towarzyszyć będzie rozbudowany program studyjny z udziałem czołowych ekspertów, komentatorów oraz gwiazd hokeja.














