Reklama

Reklama

Liga hiszpańska - 37. kolejka Segunda Division: Tarragona - Extremadura 0-1 (0-0)

W spotkaniu 37. kolejki hiszpańskiej Segunda Division, które rozegrane zostało 4 maja, zespół Tarragony przegrał z Extremadurą 0-1 (0-0). Mecz na Nou Estadi de Tarragona obejrzało 3 522 widzów.

W  spotkaniu 37. kolejki hiszpańskiej Segunda Division, które rozegrane zostało 4 maja, zespół Tarragony przegrał  z Extremadurą  0-1 (0-0). Mecz na Nou Estadi de Tarragona obejrzało 3 522 widzów.

Jedenastka Tarragony przed meczem zajmowała 20. miejsce w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niej na wagę złota.

Obie drużyny grały dotychczas ze sobą tylko raz. Mecz zakończył się zwycięstwem zespołu Tarragony.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. Arbiter wręczył żółte kartki zawodnikom Tarragona: Mikelowi Villanuevie w 18. i Abrahamowi w 38. minucie.

Na murawie, jak to często zdarzało się Tarragonie w tym sezonie, pojawił się Pol Valentín, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 40. minucie Pipę Ávilę. Rezultat meczu pokazał, że zmiana tym razem nie pomogła drużynie. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

W 61. minucie Mohamed Djetei został zastąpiony przez Salvadora Ferrera. W 69. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Ousseynou Thioune'a z Tarragony, a w 71. minucie José Parda z drużyny przeciwnej.

Trener Extremadury wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Nanda Garcíę. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy. Murawę musiał opuścić Alberto Perea. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić zwycięskiego gola. Na kwadrans przed zakończeniem starcia w drużynie Tarragony doszło do zmiany. José Kanté wszedł za Imanola Garcíę.

Pod koniec meczu jedyną bramkę meczu zdobył Ortuño dla jedenastki Extremadury. Bramka padła w tej samej minucie. To pierwszy gol tego zawodnika w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Bramka padła po podaniu Roberta Olabego.

W 87. minucie kartkę dostał Nando García z drużyny gości.

Jeśli zespół Tarragony nie wykorzystał 15 rzutów rożnych w spotkaniu to nie mógł liczyć na zwycięstwo.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Piłkarze gospodarzy obejrzeli w meczu trzy żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy dwie.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół Tarragony rozegra kolejny mecz u siebie. Jego rywalem będzie Real Club Deportivo Mallorca. Tego samego dnia Real Saragossa zagra z zespołem Extremadury na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL