Reklama

Reklama

Liga hiszpańska - 34. kolejka Segunda B: CD Mirandés - Real Oviedo Vetusta 1-0 (1-0)

20 kwietnia w Mirandzie de Ebro odbył się mecz 34. kolejki hiszpańskiej Segunda B pomiędzy drużynami Mirandésu i Realu Oviedo Vetusta. Starcie zakończyło się zwycięstwem Mirandésu 1-0.

20 kwietnia  w Mirandzie de Ebro odbył się mecz  34. kolejki hiszpańskiej Segunda B pomiędzy drużynami Mirandésu  i Realu Oviedo Vetusta. Starcie zakończyło się zwycięstwem Mirandésu 1-0.

Obie drużyny grały dotychczas ze sobą tylko raz. Mecz zakończył się remisem.

Od pierwszych minut jedenastka Mirandésu zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Realu Oviedo Vetusta była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. W 27. minucie sędzia pokazał kartkę Odeiemu Onaindii, piłkarzowi Mirandésu.

Jedyną bramkę meczu dla Mirandésu zdobył Hugo Rama w 35. minucie. W 41. minucie arbiter pokazał kartkę Daniemu Sandovalowi z zespołu gości.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Mirandésu.

Reklama

W 54. minucie Dani Sandoval został zastąpiony przez Stevena. W 55. minucie sędzia wręczył kartkę Edu Cortinie z Realu Oviedo Vetusta.

W 68. minucie w jedenastce Mirandésu doszło do zmiany. Claudio Medina wszedł za Matheusa Barroza. Kibice Mirandésu nie mogli już doczekać się wprowadzenia Yanisa Rahmaniego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy i ma na koncie siedem strzelonych goli. Murawę musiał opuścić Rodrigo Sanz. Chwilę później trener Realu Oviedo Vetusta postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 71. minucie na plac gry wszedł Jerónimo Rodríguez, a murawę opuścił Borja Sánchez.

Trenerzy obu zespołów postanowili odświeżyć składy w 84. minucie, w zespole Mirandésu za Hugona Ramy wszedł Antonio Romero, a w jedenastce Realu Oviedo Vetusta Javi Mier zmienił Marcela Del Olma. Na dwie minuty przed zakończeniem pojedynku kartką został ukarany Jorge Mier, zawodnik gości. W drugiej połowie nie padły gole.

Jedenastka Mirandésu zdominowała rywali na boisku. Przeprowadziła o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddała siedem celnych strzałów.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Piłkarze gospodarzy dostali w meczu jedną żółtą kartkę, a ich przeciwnicy trzy.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

27 kwietnia zespół Mirandésu będzie miał szansę na kolejne punkty grając w Logroño. Jego rywalem będzie UD Logroñés. Natomiast 28 kwietnia Arenas Club de Getxo zagra z jedenastką Realu Oviedo Vetusta na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL