Reklama

Reklama

Liga hiszpańska - 26. kolejka Segunda División: Cádiz CF - Real Saragossa 1-1 (0-0)

2 lutego na Estadio Ramón de Carranza odbyło się spotkanie 26. kolejki hiszpańskiej Segunda División pomiędzy drużynami Cádizu i Saragossy. Pojedynek zakończył się remisem 1-1. Na stadionie stawiło się 17 961 widzów.

2 lutego  na Estadio Ramón de Carranza odbyło się spotkanie  26. kolejki hiszpańskiej Segunda División pomiędzy drużynami Cádizu  i Saragossy. Pojedynek zakończył się remisem 1-1. Na stadionie stawiło się 17 961 widzów.

Był to mecz na szczycie tabeli. Zapowiadał się ciekawy pojedynek, gdyż spotkały się pierwszy i czwarty zespół Segundy División.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 10 razy. Jedenastka Cádizu wygrała aż siedem razy, zremisowała dwa, a przegrała tylko raz.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Między czwartą a 38. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom gospodarzy.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Saragossy w 46. minucie spotkania, gdy Alberto Soro strzelił pierwszego gola. Przy zdobyciu bramki pomagał Jawad El Yamiq.

Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Saragossa: Raúlowi Gutiemu w 54. i Carlosowi Niecie w 55. minucie. W 61. minucie James Omonigho został zmieniony przez Daniela Torresa. Niedługo później trener Saragossy postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 81. minucie zastąpił zmęczonego Alberta Sora. Na boisko wszedł Shinji Kagawa, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W 84. minucie wynik ustalił z rzutu karnego Álex. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziewiąte trafienie w sezonie.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry w zespole Saragossy doszło do zmiany. André Pereira wszedł za Luisa Suáreza. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Piłkarze Cádizu otrzymali w meczu trzy żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy dwie.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Cádizu będzie miała szansę na kolejne punkty grając w Lasu Palmasie de Granie Canarii. Jej rywalem będzie UD Las Palmas. Tego samego dnia CF Fuenlabrada zagra z jedenastką Saragossy na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL