Reklama

Reklama

Liga hiszpańska - 24. kolejka Segunda División: CD Tenerife - Girona FC 1-0 (1-0)

W meczu 24. kolejki hiszpańskiej Segunda División, który rozegrany został 19 stycznia, jedenastka CD Tenerife wygrała z Gironą 1-0 (1-0). Mecz na Estadio Heliodoro Rodríguez Lopéz w Santa Cruz de Teneryfie obejrzało 9 462 widzów.

W  meczu 24. kolejki hiszpańskiej Segunda División, który rozegrany został 19 stycznia, jedenastka CD Tenerife wygrała  z Gironą  1-0 (1-0). Mecz na Estadio Heliodoro Rodríguez Lopéz w Santa Cruz de Teneryfie obejrzało 9 462 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 14 razy. Drużyna Girony wygrała aż siedem razy, zremisowała pięć, a przegrała tylko dwa.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Jedynego gola meczu strzelił Nahuel Leiva dla jedenastki CD Tenerife. Bramka padła w tej samej minucie.

W 24. minucie za Nahuela Leivę wszedł Elliot Gómez. Sędzia przyznał żółte kartki zawodnikom CD Tenerife: Susowi Santanie w 30. minucie i Jorge Padilli w pierwszej minucie doliczonego czasu. W tej samej minucie w drużynie Girony doszło do zmiany. Brandon wszedł za Jonathana.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu CD Tenerife.

A kibice CD Tenerife nie mogli już doczekać się wprowadzenia Ikera Undabarrenę. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy. Murawę musiał opuścić Jorge Padilla. Między 52. a 71. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

W 58. minucie w jedenastce Girony doszło do zmiany. Jozabed wszedł za Pape'a Diamankę. Trener Girony postanowił zagrać agresywniej. W 75. minucie zmienił pomocnika Borję Garcíę i na pole gry wprowadził napastnika Áleksa Gallara. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. Na 13 minut przed zakończeniem pojedynku w drużynie CD Tenerife doszło do zmiany. Shaquell Moore wszedł za Susa Santanę.

W drugiej połowie nie padły bramki.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Zawodnicy gospodarzy obejrzeli w meczu cztery żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę jedenastka CD Tenerife zawalczy o kolejne punkty w Lasu Palmasie de Granie Canarii. Jej rywalem będzie UD Las Palmas. Natomiast 26 stycznia Real Oviedo zagra z jedenastką Girony na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL