Reklama

Reklama

Liga hiszpańska - 1. kolejka Segunda División: CD Mirandés - AD Alcorcón 0-0

W pojedynku 1. kolejki hiszpańskiej Segunda División, który rozegrany został 13 września, drużyna Mirandésu zremisowała z AD Alcorcón 0-0. Spotkanie odbyło się na Estadio Municipal de Anduva w Mirandzie de Ebro.

W  pojedynku 1. kolejki hiszpańskiej Segunda División, który rozegrany został 13 września, drużyna Mirandésu zremisowała  z AD Alcorcón  0-0. Spotkanie odbyło się na Estadio Municipal de Anduva w Mirandzie de Ebro.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 14 meczów drużyna Mirandésu wygrała cztery razy, ale więcej przegrywała, bo sześć razy. Cztery mecze zakończyły się remisem.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. Między 16. a 36. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Mirandésu i jedną drużynie przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Jedyną kartkę w drugiej połowie otrzymał Carlos Martínez z zespołu gospodarzy. Była to 63. minuta spotkania. W 69. minucie Mohamed Ezzarfani został zastąpiony przez Bojana Leticia.

Reklama

Na 18 minut przed zakończeniem drugiej połowy w jedenastce AD Alcorcón doszło do zmiany. Juanma Bravo wszedł za Andera Gorostidiego. Trener AD Alcorcón postanowił zagrać agresywniej. W 72. minucie zmienił pomocnika Hugona Frailego i na pole gry wprowadził napastnika Ernesta Gómeza. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W 84. minucie w jedenastce AD Alcorcón doszło do zmiany. Bellvís wszedł za Marca Guala.

Chwilę później trener Mirandésu postanowił bronić wyniku. W 87. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Erika Jirkę wszedł Víctor Gómez, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Mirandésu utrzymać remis. W szóstej minucie doliczonego czasu gry w jedenastce AD Alcorcón doszło do zmiany. Alejandro Escardó wszedł za Samuela Sosę.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Piłkarze Mirandésu dostali w meczu trzy żółte kartki, a ich przeciwnicy jedną.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie dokonał dwóch zmian. Natomiast drużyna AD Alcorcón w drugiej połowie wymieniła czterech zawodników.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Mirandésu zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Real Oviedo. Tego samego dnia CD Tenerife zagra z jedenastką AD Alcorcón na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL