Reklama

Reklama

Girona FC - SD Ponferradina 3-1 (1-0). Liga hiszpańska - 33. kolejka Segunda División

3 kwietnia na Estadi Municipal de Montilivi odbył się mecz 33. kolejki hiszpańskiej Segunda División pomiędzy drużynami Girony i Ponferradinej. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Girony 3-1.

3 kwietnia  na Estadi Municipal de Montilivi odbył się mecz  33. kolejki hiszpańskiej Segunda División pomiędzy drużynami Girony  i Ponferradinej. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Girony 3-1.

Zespół Ponferradinej bardzo potrzebował punktów, by znaleźć się w czołówce ligowej tabeli. Drużyna ta zajmowała siódmą pozycję i była zdecydowanym faworytem spotkania.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 13 razy. Zespół Girony wygrał aż siedem razy, zremisował cztery, a przegrał tylko dwa.

Na pierwszą bramkę meczu kibice musieli poczekać do trzeciego kwadransa meczu. Trzeba było trochę poczekać, aby Cristhian Stuani wywołał eksplozję radości wśród kibiców Girony, zdobywając bramkę w pierwszej minucie doliczonego czasu starcia. To już siódme trafienie tego zawodnika w sezonie. W zdobyciu bramki pomógł Samuel Sáiz.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Girony.

Drużyna gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała jedenastka Girony, strzelając kolejnego gola. W 51. minucie na listę strzelców wpisał się Samuel Sáiz. Asystę przy bramce zaliczył Cristhian Stuani.

Trener Girony wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Ibrahimę Kebego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 12 razy. Murawę musiał opuścić Samuel Sáiz. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić kolejną bramkę. Chwilę później trener Ponferradinej postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 53. minucie na plac gry wszedł Yuri, a murawę opuścił Kaxe. Yuri nie zawiódł oczekiwań i pokonał bramkarza przeciwników strzelając jednego gola. Była to już jego 10. bramka w tegorocznych rozgrywkach. W tej samej minucie za Erika Morána wszedł Saúl Crespo.

Między 54. a 83. minutą, boisko opuścili zawodnicy Girony: Mamadou Sylla, Sebastian Cristoforo, Gumbau, Cristhian Stuani, na ich miejsce weszli: Edgar Bárcenas, Valery, Ramón Terrats, Nahuel Bustos. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Sergia Aguzy, Pabla Valcarcego zajęli: Curro Sánchez, Dani Romera. Jedyną kartkę w meczu sędzia pokazał Currowi Sánchezowi z drużyny gości. Była to 81. minuta pojedynku.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Girony w 84. minucie spotkania, gdy Nahuel Bustos strzelił trzeciego gola. Bramka padła po podaniu Edgara Bárcenasa.

W doliczonym czasie gry w drużynie Ponferradinej doszło do zmiany. Pablo Larrea wszedł za Juergena Elitima.

Jedenastka Ponferradinej nie dała rywalom długo cieszyć się ze zdobytej bramki. W pierwszej minucie doliczonego czasu starcia bramkę pocieszenia zdobył Yuri. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziesiąte trafienie w sezonie. Przy zdobyciu bramki pomagał Curro Sánchez.

Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3-1.

Arbiter nie ukarał piłkarzy gospodarzy żadną kartką, natomiast zawodnikom Ponferradinej przyznał jedną żółtą.

Oba zespoły wymieniły po pięciu zawodników w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Ponferradinej rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie CF Fuenlabrada. Tego samego dnia Rayo Vallecano będzie rywalem drużyny Girony w meczu, który odbędzie się w Madrycie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL