Reklama

Reklama

Liga gruzińska - 35. kolejka Erovnulej Ligi: FC Sioni Bolnisi - FC Lokomotivi Tbilisi 1-2 (0-2)

W starciu 35. kolejki gruzińskiej Erovnulej Ligi, które rozegrane zostało 24 listopada, drużyna Sioni Bolnisi przegrała z Lokomotivem Tbilisi 1-2 (0-2). Mecz na Stadioni Tamaz Stepania obejrzało 200 widzów.

W  starciu 35. kolejki gruzińskiej Erovnulej Ligi, które rozegrane zostało 24 listopada, drużyna Sioni Bolnisi przegrała  z Lokomotivem Tbilisi  1-2 (0-2). Mecz na Stadioni Tamaz Stepania obejrzało 200 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 46 pojedynków zespół Lokomotivu Tbilisi wygrał 17 razy i zanotował tyle samo porażek oraz 12 remisów.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 18. minucie kartkę dostał Teimuraz Shonia z Lokomotivu Tbilisi.

W tym czasie to zawodnicy Lokomotivu Tbilisi otworzyli wynik. W 20. minucie bramkę zdobył Davit Ubilava.

Zespół gospodarzy ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała jedenastka Lokomotivu Tbilisi, strzelając kolejnego gola. W 26. minucie wynik na 0-2 podwyższył Irakli Sikharulidze. To już czternaste trafienie tego piłkarz w sezonie.

Reklama

Między 29. a 36. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 52. minucie arbiter pokazał kartkę Tornike'owi Tarkhnishvilemu, zawodnikowi gospodarzy. W 62. minucie Davit Targamadze zastąpił Ratiego Tsatskrialashvilego.

Piłkarze gospodarzy w końcu odpowiedzieli zdobyciem bramki. W tej samej minucie na listę strzelców wpisał się Beka Gvaradze.

W 71. minucie w drużynie Sioni Bolnisi doszło do zmiany. Dimitri Tatanashvili wszedł za Giorgiego Iwaniszwilego. Chwilę później trener Lokomotivu Tbilisi postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 73. minucie na plac gry wszedł Lasha Gvalia, a murawę opuścił Davit Samurkasovi. Trener Sioni Bolnisi postanowił zagrać agresywniej. W 82. minucie zmienił obrońcę Romana Chachuę i na pole gry wprowadził napastnika Kakhę Kakhabrishvilego, który w bieżącym sezonie ma na koncie jednego gola. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

Od 88. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom gości i dwie drużynie przeciwnej. Drużynie Sioni Bolnisi zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem zespołu Lokomotivu Tbilisi.

Arbiter ukarał żółtymi kartkami pięciu zawodników Sioni Bolnisi. Pokazał im dwie żółte kartki w pierwszej i trzy w drugiej połowie meczu. Piłkarze gości otrzymali dwie żółte kartki w pierwszej i trzy w drugiej części meczu.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

1 grudnia drużyna Lokomotivu Tbilisi zawalczy o kolejne punkty w Tbilisi. Jej rywalem będzie FC Dinamo Batumi. Tego samego dnia FC Saburtalo Tbilisi zagra z zespołem Sioni Bolnisi na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama