Reklama

Reklama

Liga gruzińska - 33. kolejka Erovnulej Ligi: FC Sioni Bolnisi - FC Rustavi 2-1 (2-1)

W meczu 33. kolejki gruzińskiej Erovnulej Ligi, który rozegrany został 2 listopada, zespół Sioni Bolnisi zwyciężył z FC Rustavi 2-1 (2-1). Mecz na Stadioni Tamaz Stepania obejrzało 700 widzów.

W  meczu 33. kolejki gruzińskiej Erovnulej Ligi, który rozegrany został 2 listopada, zespół Sioni Bolnisi zwyciężył  z FC Rustavi  2-1 (2-1). Mecz na Stadioni Tamaz Stepania obejrzało 700 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 14 razy. Jedenastka FC Rustavi wygrała aż siedem razy, zremisowała sześć, a przegrała tylko raz.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 19. minucie kartkę dostał Levan Khmaladze z zespołu gospodarzy.

Tymczasem to piłkarze Sioni Bolnisi otworzyli wynik. W 24. minucie bramkę zdobył Beka Gvaradze.

Na 10 minut przed zakończeniem pierwszej połowy sędzia pokazał kartkę Jabie Ugulavie, zawodnikowi gospodarzy.

Drużyna FC Rustavi ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. W 37. minucie Beka Gvaradze po raz drugi zdobył bramkę zmieniając wynik na 2-0.

Reklama

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry arbiter przyznał kartkę Otowi Goshadzemu z Sioni Bolnisi. W czwartej minucie doliczonego czasu Luka Imnadze został zmieniony przez Lashę Lezhavę. W tej samej minucie na listę strzelców wpisał się Beka Kavtaradze. To już ósme trafienie tego piłkarz w sezonie.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 2-1.

W 64. minucie kartką został ukarany Nikoloz Apakidze, zawodnik Sioni Bolnisi. W tej samej minucie w zespole Sioni Bolnisi doszło do zmiany. Dimitri Tatanashvili wszedł za Jabę Ugulavę.

Chwilę później trener FC Rustavi postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 69. minucie zastąpił zmęczonego Lukę Silagadzego. Na boisko wszedł Fuad Bayramov, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W 71. minucie w jedenastce Sioni Bolnisi doszło do zmiany. Rati Tsatskrialashvili wszedł za Bekę Gvaradzego. Niedługo później trener Sioni Bolnisi postanowił bronić wyniku. W 85. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Giorgiego Iwaniszwilego wszedł Archil Tvildiani, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać prowadzenie.

W doliczonej pierwszej minucie starcia arbiter ukarał kartką Giorgiego Latsabidzego, piłkarza gości. Jedenastce FC Rustavi zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem drużyny Sioni Bolnisi.

Sędzia pokazał cztery żółte kartki zawodnikom gospodarzy, natomiast piłkarzom FC Rustavi przyznał jedną.

Zespół Sioni Bolnisi w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka gości dokonała dwóch zmian.

Już w najbliższy piątek drużyna Sioni Bolnisi będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej rywalem będzie FC Dinamo Batumi. Natomiast 9 listopada Dinamo Tbilisi zagra z zespołem FC Rustavi na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL