Reklama

Reklama

Liga gruzińska - 16. kolejka Erovnulej Ligi: FC Dinamo Batumi - FC Sioni Bolnisi 5-1 (1-0)

W spotkaniu 16. kolejki gruzińskiej Erovnulej Ligi, które rozegrane zostało 29 maja, zespół Dinamo Batumi wysoko wygrał z Sioni Bolnisi 5-1 (1-0). Mecz na Batumis Dinamos Satsvrtneli Baza obejrzało 6 000 widzów.

W  spotkaniu 16. kolejki gruzińskiej Erovnulej Ligi, które rozegrane zostało 29 maja, zespół Dinamo Batumi wysoko wygrał  z Sioni Bolnisi  5-1 (1-0). Mecz na Batumis Dinamos Satsvrtneli Baza obejrzało 6 000 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 49 meczów drużyna Sioni Bolnisi wygrała 19 razy i zanotowała 17 porażek oraz 13 remisów.

Od pierwszych minut drużyna Sioni Bolnisi zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony zespołu Dinamo Batumi była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Nikolozowi Apakidzemu z jedenastki gości. Była to 29. minuta spotkania.

Tymczasem to piłkarze Dinamo Batumi otworzyli wynik. W 38. minucie na listę strzelców wpisał się Vladimer Mamuchashvili.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Dinamo Batumi.

W 56. minucie sędzia wręczył kartkę Gulverdowi Tomashvilemu z Sioni Bolnisi.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Dinamo Batumi w 62. minucie spotkania, gdy Gabriel Ramos zdobył z rzutu karnego drugą bramkę.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 66. minucie pokonał bramkarza Benjamin Teidi.

W 67. minucie Givi Khetsuriani zastąpił Zviada Sikharulię. A kibice Dinamo Batumi nie mogli już doczekać się wprowadzenia Valeriana Tevdoradzego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Gabriel Ramos. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić czwartą bramkę. Na 20 minut przed zakończeniem drugiej połowy w drużynie Dinamo Batumi doszło do zmiany. Giuly Mandzhgaladze wszedł za Flamariona.

W 72. minucie arbiter pokazał kartkę Anzorowi Sukhiashvilemu, piłkarzowi Sioni Bolnisi. Chwilę później trener Sioni Bolnisi postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 73. minucie na plac gry wszedł Davit Razhamashvili, a murawę opuścił Vazha Kikava.

Niedługo później Vladimer Mamuchashvili wywołał eksplozję radości wśród kibiców Dinamo Batumi, strzelając kolejnego gola w 77. minucie meczu. W 78. minucie Jaba Ugulava został zmieniony przez Lashę Managadzego, co miało wzmocnić zespół Sioni Bolnisi. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Gurama Adamadzego na Giorgiego Gadraniego.

Zawodnicy gości szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 85. minucie gola pocieszenia strzelił Roman Chachua.

Na dwie minuty przed zakończeniem pojedynku sędzia ukarał kartką Benjamina Teidiego, piłkarza gospodarzy.

Jedenastka Dinamo Batumi nie dała rywalom długo cieszyć się ze zdobytej bramki. W doliczonej trzeciej minucie starcia wynik ustalił Nikoloz Sabanadze.

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 5-1.

Arbiter przyznał jedną żółtą kartkę zawodnikom Dinamo Batumi, natomiast piłkarzom gości pokazał trzy.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę zespół Sioni Bolnisi rozegra kolejny mecz u siebie. Jego przeciwnikiem będzie FC Lokomotivi Tbilisi. Tego samego dnia FC Rustavi zagra z drużyną Dinamo Batumi na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL