Reklama

Reklama

Liga grecka - 3. kolejka Super League 1: Xanthi FC - Panaitolikos GFS Agrinio 1-1 (0-0)

21 czerwca na Xanthi FC Arena w Pigadii odbył się mecz 3. kolejki greckiej Super League 1 pomiędzy drużynami Xanthi FC i Panaitolikos GFS. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1.

21 czerwca  na Xanthi FC Arena w Pigadii odbył się mecz  3. kolejki greckiej Super League 1 pomiędzy drużynami Xanthi FC  i Panaitolikos GFS. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 17 razy. Drużyna Xanthi FC wygrała aż dziewięć razy, zremisowała cztery, a przegrała tylko cztery.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Panaitolikos GFS: Jorge Díazowi w 6. i Dálciowi w 15. minucie.

W drugiej minucie doliczonego czasu sędzia wskazał na jedenasty metr, ale bramkarz nie bez kłopotów obronił nieudany strzał. W ten sposób szansy na zmianę rezultatu spotkania nie wykorzystała drużyna gospodarzy. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Nieoczekiwanie to piłkarze Xanthi FC otworzyli wynik. Po godzinie gry z rzutu karnego bramkę zdobył Petar Dżuriczković.

W 69. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Matías Castro osłabiając tym samym zespół Xanthi FC. W 70. minucie Juan Álvarez został zmieniony przez Frederica Duartego. Na 13 minut przed zakończeniem starcia w drużynie Xanthi FC doszło do zmiany. Sturgeon wszedł za Petara Dżuriczkovicia.

W tej samej minucie trener Xanthi FC postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Sadek Chebel, a murawę opuścił William. Trener Panaitolikos GFS postanowił zagrać agresywniej. W 81. minucie zmienił pomocnika Angelosa Tsigarasa i na pole gry wprowadził napastnika Admira Bajrovica, który w bieżącym sezonie ma na koncie trzy bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Nie mylił się, jego drużyna zdołała zdobyć bramkę, odrobić straty i zremisować. W 82. minucie arbiter przyznał żółtą kartkę Aleksandarowi Kovaczeviciowi z Xanthi FC.

Zawodnicy Panaitolikos GFS nie zrazili się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. Na siedem minut przed zakończeniem meczu na listę strzelców wpisał się Admir Bajrovic.

W 84. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Admira Bajrovica z Panaitolikos GFS, a w 88. minucie Sturgeona z drużyny przeciwnej. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Zespół Xanthi FC w drugiej połowie wymienił czterech graczy. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą środę zespół Xanthi FC zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie Atromitos Ateny. Natomiast 28 czerwca Asteras Trypolis FC zagra z drużyną Panaitolikos GFS na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL