Reklama

Reklama

Liga grecka - 26. kolejka Super League 1: Olympiakos Pireus - Panaitolikos GFS 2-0 (0-0)

1 marca na Stadio Georgios Karaiskáki w Pireusu odbyło się spotkanie 26. kolejki greckiej Super League 1 pomiędzy drużynami Olympiakosu Pireus i Panaitolikos GFS. Mecz zakończył się zwycięstwem Olympiakosu Pireus 2-0. Na stadionie zasiadło 22 135 widzów.

1 marca  na Stadio Georgios Karaiskáki w Pireusu odbyło się spotkanie  26. kolejki greckiej Super League 1 pomiędzy drużynami Olympiakosu Pireus  i Panaitolikos GFS. Mecz zakończył się zwycięstwem Olympiakosu Pireus 2-0. Na stadionie zasiadło 22 135 widzów.

Przed meczem można było odgadnąć kto jest faworytem. Zespół Panaitolikos GFS plącze się na dole tabeli zajmując 13. miejsce, za to jedenastka Olympiakosu Pireus zajmując pierwszą pozycję w rozgrywkach była zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Od pierwszych minut drużyna Olympiakosu Pireus zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony jedenastki Panaitolikos GFS była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. W 23. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Ousseynou Ba z Olympiakosu Pireus, a w 31. minucie Anthony'ego Mouniera z drużyny przeciwnej.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Drugą połowę zespół Panaitolikos GFS rozpoczął w zmienionym składzie, za Christophera Knetta wszedł Jesús Fernández. W 55. minucie Lazar Ranđelović został zmieniony przez Mathieu Valbuenę.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Olympiakosu Pireus w 60. minucie spotkania, gdy Giorgos Masouras strzelił pierwszego gola. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie. W zdobyciu bramki pomógł Mathieu Valbuena.

Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Panaitolikos GFS: Kevinowi w 61. i Alexandrosowi Malisowi w 66. minucie. Chwilę później trener Olympiakosu Pireus postanowił wzmocnić formację obronną i w 67. minucie zastąpił zmęczonego Ousseynou Ba. Na boisko wszedł Pape Cissé, który miał za zadanie uspokoić grę w szeregach obronnych. A kibice Panaitolikos GFS nie mogli już doczekać się wprowadzenia Mimita Biaiego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy. Murawę musiał opuścić Aymen Tahar.

Między 76. a 83. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej. Trenerzy obu zespołów postanowili odświeżyć składy w 90. minucie, w zespole Olympiakosu Pireus za Youssefa El-Arabiego wszedł Maximiliano Lovera, a w drużynie Panaitolikos GFS Anthony Mounier zmienił Alexandrosa Kavvadiasa.

Drużyna Panaitolikos GFS ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. W czwartej minucie doliczonego czasu gry wynik ustalił Andreas Bouchalakis. Przy strzeleniu gola po raz kolejny pomagał Mathieu Valbuena.

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 2-0.

Drużyna Olympiakosu Pireus była w posiadaniu piłki przez 68 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym pojedynku.

Arbiter w pierwszej połowie pokazał jedną żółtą kartkę piłkarzom gości, a w drugiej cztery. Zawodnicy Olympiakosu Pireus dostali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, natomiast w drugiej dostali tyle samo.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL