Reklama

Reklama

Liga grecka - 19. kolejka Super League 1: Olympiakos Pireus - Aris Saloniki FC 4-2 (3-1)

19 stycznia na Stadio Georgios Karaiskáki w Pireusu odbył się mecz 19. kolejki greckiej Super League 1 pomiędzy drużynami Olympiakosu Pireus i Arisu Saloniki. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Olympiakosu Pireus 4-2. Na stadionie stawiło się 25 622 widzów.

19 stycznia  na Stadio Georgios Karaiskáki w Pireusu odbył się mecz  19. kolejki greckiej Super League 1 pomiędzy drużynami Olympiakosu Pireus  i Arisu Saloniki. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Olympiakosu Pireus 4-2. Na stadionie stawiło się 25 622 widzów.

Był to pojedynek drużyn ze szczytu tabeli. Zapowiadało się ciekawe spotkanie, gdyż grały ze sobą pierwszy i czwarty zespół Super League 1.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 19. minucie arbiter pokazał kartkę Andreasowi Bouchalakisowi z Olympiakosu Pireus.

W tym czasie to zawodnicy Olympiakosu Pireus otworzyli wynik. W 22. minucie bramkę zdobył Guilherme.

Prawie natychmiast Youssef El-Arabi wywołał eksplozję radości wśród kibiców Olympiakosu Pireus, zdobywając kolejną bramkę w 24. minucie meczu. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego czternaste trafienie w sezonie.

Reklama

W 28. minucie kartką został ukarany Mohamed Camara, zawodnik gospodarzy.

Piłkarze Arisu Saloniki odpowiedzieli strzeleniem gola. W 37. minucie bramkę kontaktową zdobył Lindsay Rose. Asystę zaliczył Daniel Mancini.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Olympiakosu Pireus w 44. minucie spotkania, gdy Omar Elabdellaoui strzelił trzeciego gola. Przy zdobyciu bramki asystował Mathieu Valbuena.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry kartkę dostał Daniel Mancini, piłkarz Arisu Saloniki.

Na drugą połowę jedenastka Arisu Saloniki wyszła w zmienionym składzie, za Browna Ideyego wszedł Nicolas Diguiny. Sędzia przyznał żółte kartki zawodnikom Aris Saloniki: Nicolasowi Diguinemu w 59. i Franciscowi Velezowi w 61. minucie.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Olympiakosu Pireus w 63. minucie spotkania, gdy Mathieu Valbuena zdobył z karnego czwartą bramkę. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie sześć strzelonych goli.

Kibice Arisu Saloniki nie mogli już doczekać się wprowadzenia Nicolása Martíneza. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy. Murawę musiał opuścić Ioannis Fetfatzidis. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić gola. W 65. minucie Francisco Velez został zmieniony przez Hugona Sousę. Chwilę później trener Olympiakosu Pireus postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 70. minucie na plac gry wszedł Maximiliano Lovera, a murawę opuścił Mathieu Valbuena.

W 80. minucie kartkę obejrzał Mihály Korhut z zespołu gości. W tej samej minucie w drużynie Olympiakosu Pireus doszło do zmiany. El Soudani wszedł za Youssefa El-Arabiego.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Na siedem minut przed zakończeniem starcia na listę strzelców wpisał się Nicolas Diguiny. Asystę przy bramce zaliczył Daniel Larsson.

W 84. minucie w jedenastce Olympiakosu Pireus doszło do zmiany. Lazaros Christodoulopoulos wszedł za Guilherme. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 4-2.

Sędzia przyznał dwie żółte kartki piłkarzom Olympiakosu Pireus, natomiast zawodnikom gości pokazał cztery.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą środę zespół Olympiakosu Pireus będzie miał szansę na kolejne punkty grając w Heraklionie. Jego przeciwnikiem będzie OFI FC. Natomiast w czwartek Xanthi FC zagra z drużyną Arisu Saloniki na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL