Reklama

Reklama

Liga grecka - 17. kolejka Super League 1: Olympiakos Pireus - Panathinaikos Ateny 1-0 (0-0)

W pojedynku 17. kolejki greckiej Super League 1, który rozegrany został 5 stycznia, drużyna Olympiakosu Pireus wygrała z Panathinaikosem Ateny 1-0 (0-0). Starcie odbyło się na Stadio Georgios Karaiskáki w Pireusu.

W  pojedynku 17. kolejki greckiej Super League 1, który rozegrany został 5 stycznia, drużyna Olympiakosu Pireus wygrała  z Panathinaikosem Ateny  1-0 (0-0). Starcie odbyło się na Stadio Georgios Karaiskáki w Pireusu.

Jedenastka Olympiakosu Pireus bardzo potrzebowała punktów, by utrzymać się w czołówce ligowej tabeli. Zespół ten zajmował drugą pozycję i był zdecydowanym faworytem spotkania.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. Od 18. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Panathinaikosu Ateny (”Koniczynki”) i jedną drużynie przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na drugą połowę drużyna Olympiakosu Pireus wyszła w zmienionym składzie, za Giorgosa Masourasa wszedł Yassine Benzia. W 60. minucie Daniel Podence został zmieniony przez Lazarosa Christodoulopoulos.

Reklama

W 64. minucie kartką został ukarany Achilleas Poungouras, piłkarz gości. Trener Panathinaikosu Ateny wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Uffe Manicha. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Ghayas Zahid.

Jedyną bramkę meczu dla Olympiakosu Pireus zdobył Youssef El-Arabi w 74. minucie. To już dziesiąte trafienie tego zawodnika w sezonie. Asystę zaliczył Mathieu Valbuena.

W 78. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Lazarosa Christodoulopoulos z Olympiakosu Pireus, a w piątej minucie doliczonego czasu spotkania Dimitriosa Kourmpelisa z drużyny przeciwnej. W tej samej minucie trener Olympiakosu Pireus postanowił bronić wyniku i postawił na defensywę. Za pomocnika Mathieu Valbuenę wszedł Leonardo Koutris, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Olympiakosu Pireus utrzymać prowadzenie.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Sędzia w pierwszej połowie przyznał dwie żółte kartki ”Koniczynkom”, a w drugiej dostały tyle samo. Piłkarze gospodarzy otrzymali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, natomiast w drugiej dostali tyle samo.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Olympiakosu Pireus zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie PAS Lamia 1964. Tego samego dnia Panionios FC zagra z zespołem ”Koniczynek” na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL