Reklama

Reklama

Puchar Francji: FC Guichen - Stade Malherbe Caen 1-2 (0-2)

4 stycznia na Stade Commandant Bourgoin w Rennes odbył się mecz rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami Guichen FC a SM Caen. Spotkanie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem SM Caen 2-1, który wywalczył awans. Na stadionie stawiło się 3,000 widzów.

4 stycznia na Stade Commandant Bourgoin w Rennes odbył się mecz rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami Guichen FC  a SM Caen. Spotkanie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem SM Caen 2-1, który wywalczył awans. Na stadionie stawiło się 3,000 widzów.

Był to pierwszy mecz rozegrany między tymi zespołami.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu to piłkarze SM Caen otworzyli wynik. W 10. minucie dającą prowadzenie bramkę dla drużyny SM Caen zdobył Nicholas Gioacchini.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników SM Caen w 26. minucie spotkania, gdy Jonathan Rivierez strzelił drugiego gola. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia przyznał Aleksowi Févrierowi z drużyny Guichen FC. Była to 35. minuta pojedynku.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Reklama

W 60. minucie Caleb Zady zastąpił Malika Tchokountégo. Na 16 minut przed zakończeniem drugiej połowy kartkę otrzymał Thomas Loaec z Guichen FC.

Dopiero w drugiej połowie Predea Manounou wywołał eksplozję radości wśród kibiców Guichen FC, zdobywając bramkę w 78. minucie spotkania. Niedługo później trener SM Caen postanowił bronić wyniku. W trzeciej minucie doliczonego czasu meczu postawił na defensywę. Za napastnika Nicholasa Gioacchiniego wszedł Hugo Vandermersch, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi SM Caen utrzymać prowadzenie.

Drużynie Guichen FC zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem jedenastki SM Caen.

Sędzia nie ukarał piłkarzy SM Caen żadną kartką, natomiast zawodnikom Guichen FC przyznał dwie żółte.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL