Reklama

Reklama

Puchar Francji: FC de Rouen 1899 - Angers Sporting Club de l'Ouest 1-4 (1-3)

19 stycznia na Stade Robert Diochon w Le Peticie-Quevilly odbył się pojedynek rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami FC de Rouen a Angers Sporting. Starcie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem Angers Sporting 4-1, który wywalczyło awans. Na stadionie stawiło się 10,600 widzów.

19 stycznia na Stade Robert Diochon w Le Peticie-Quevilly odbył się pojedynek rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami FC de Rouen  a Angers Sporting. Starcie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem Angers Sporting 4-1, który wywalczyło awans. Na stadionie stawiło się 10,600 widzów.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Mateo Pavloviciowi z drużyny gości. Była to trzecia minuta spotkania.

Już na początku meczu zawodnicy Angers Sporting nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W pierwszych minutach meczu na listę strzelców wpisał się Rachid Alioui.

Zespół gospodarzy wyrównał wynik meczu. W 13. minucie Adama Sidibé wyrównał wynik meczu.

Reklama

Niedługo później Farid El Melali wywołał eksplozję radości wśród kibiców Angers Sporting, zdobywając kolejną bramkę w 19. minucie starcia.

W 23. minucie swojego drugiego gola w tym meczu strzelił Farid El Melali z Angers Sporting. W 38. minucie Vincent Fourneuf zastąpił Yapa N'Chobiego.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom FC de Rouen: Mustapie Benzi w 57. i Valentinowi Sansonowi w 74. minucie. Między 60. a 77. minutą, boisko opuścili zawodnicy FC de Rouen: Anthony Rogie, Nicolas Barthelemy, na ich miejsce weszli: Kevin Sainte-Luce, Albert Fataki. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Farida El Melalego, Rachida Aliouiego zajęli: Sada Thioub, Stéphane Bahoken.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 81. minucie wynik na 1-4 podwyższył Stéphane Bahoken.

Na osiem minut przed zakończeniem spotkania w drużynie Angers Sporting doszło do zmiany. Rodrigue Ninga wszedł za Antonina Bobichona. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 1-4.

Piłkarze gospodarzy dostali w meczu dwie żółte kartki, a ich przeciwnicy jedną.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL