Reklama

Reklama

Puchar Francji: FC Challans - Vendée Poiré sur Vie Football 3-0 (2-0)

16 listopada na Stade Jean Leveille odbył się mecz rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami Challans a Vandee Poire. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Challans 3-0, który wywalczył awans. Na stadionie stawiło się 1,200 widzów.

16 listopada na Stade Jean Leveille odbył się mecz rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami Challans  a Vandee Poire. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Challans 3-0, który wywalczył awans. Na stadionie stawiło się 1,200 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą cztery razy. Zespół Vandee Poire wygrał dwa razy, zremisował raz, a przegrał tylko raz.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Challans w 18. minucie spotkania, gdy Antoine Letapissier strzelił pierwszego gola.

Drużyna Vandee Poire ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się Rami Chebbi.

Reklama

Jedyną kartkę w meczu dostał Alex Merceron z zespołu gospodarzy. Była to 44. minuta meczu.

W 65. minucie Kimmy Crépeau został zmieniony przez Romaina Billeta. W 71. minucie w drużynie Challans doszło do zmiany. Florian Robert wszedł za Ramiego Chebbiego.

Trzeba było trochę poczekać, aby Privat N'Guessan wywołał eksplozję radości wśród kibiców Challans, strzelając kolejnego gola w 73. minucie starcia. W 75. minucie Edouardo Bathily został zmieniony przez Yoana Pinsona, a za Omara Baldégo wszedł na boisko Sébastien Maville, co miało wzmocnić jedenastkę Vandee Poire. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Cédrica Léandro na Thomasa Delanoë'a w 77. minucie oraz Hermanna Josuégo na Robina Ferranda w tej samej minucie.

Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3-0.

Arbiter nie ukarał piłkarzy Vandee Poire żadną kartką, natomiast zawodnikom gospodarzy przyznał jedną żółtą.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL