Reklama

Reklama

Puchar Francji: ASM Belfortaine FC - Stade Rennes FC 0-3 (0-1)

11 lutego na Stade Auguste-Bonal w Montbéliardzie odbył się mecz rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami ASM Belfortaine a Stade Rennes. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Stade Rennes 3-0, który wywalczył awans. Starcie obejrzało 19,506 widzów.

11 lutego na Stade Auguste-Bonal w Montbéliardzie odbył się mecz rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami ASM Belfortaine  a Stade Rennes. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Stade Rennes 3-0, który wywalczył awans. Starcie obejrzało 19,506 widzów.

Był to pierwszy mecz rozegrany między tymi drużynami.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Stade Rennes (”Czerwono-Czarni”) w 23. minucie spotkania, gdy Raphinha strzelił pierwszego gola. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Romain Del Castillo.

Między 26. a 45. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Stade Rennes i jedną drużynie przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu ”Czerwono-Czarnych”.

Reklama

Na drugą połowę jedenastka Stade Rennes wyszła w zmienionym składzie, za Jamesa Leę wszedł Christ-Emmanuel Maouassa. W 57. minucie arbiter pokazał kartkę Nasserowi Tahiriemu, zawodnikowi ASM Belfortaine.

W 60. minucie Nasser Tahiri został zmieniony przez Maxime'a Loichota. Trener ASM Belfortaine postanowił zagrać agresywniej. W 68. minucie zmienił pomocnika Ludovica Salinego i na pole gry wprowadził napastnika Mohameda Bentahara, który w bieżącym sezonie ma na koncie jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Stade Rennes w 71. minucie spotkania, gdy M'Baye Niang zdobył z karnego drugą bramkę. To już trzecie trafienie tego zawodnika w sezonie.

Po chwili trener Stade Rennes postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 76. minucie zastąpił zmęczonego M'Baye Nianga. Na boisko wszedł Theoson Siebatcheu, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W tej samej minucie Isaak Umbdenstock został zmieniony przez Enza Grasso, co miało wzmocnić zespół ASM Belfortaine. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Stevena N'Zonziego na Benjamina Bourigeauda w 87. minucie. Między 77. a 83. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom ASM Belfortaine i jedną drużynie przeciwnej.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu kibice domagali się kolejnych bramek. W doliczonej pierwszej minucie spotkania na listę strzelców wpisał się Theoson Siebatcheu. Asystę przy golu zanotował Raphinha.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 0-3.

Arbiter przyznał cztery żółte kartki piłkarzom ASM Belfortaine, a zawodnikom Stade Rennes pokazał trzy.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama