Reklama

Reklama

Puchar Francji: ASI Mûrs-Erigné - Stade Malherbe Caen 0-6 (0-3)

16 listopada na Stade Raymond-Kopa w Angers odbył się pojedynek rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami ASI Mûrs-Erigné a SM Caen. Starcie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem SM Caen 6-0, który wywalczył awans. Na stadionie zasiadło 4,065 widzów.

16 listopada na Stade Raymond-Kopa w Angers odbył się pojedynek rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami ASI Mûrs-Erigné  a SM Caen. Starcie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem SM Caen 6-0, który wywalczył awans. Na stadionie zasiadło 4,065 widzów.

Był to pierwszy mecz rozegrany między tymi jedenastkami.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy SM Caen w ósmej minucie spotkania, gdy Hugo Vandermersch zdobył pierwszą bramkę.

Jedenastka ASI Mûrs-Erigné ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół SM Caen, strzelając kolejnego gola. W 11. minucie wynik na 0-2 podwyższył Nicholas Gioacchini.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników SM Caen w 18. minucie spotkania, gdy Jessy Pi zdobył z karnego trzecią bramkę. Jedyną kartkę w meczu arbiter pokazał Hugonowi Vandermerschowi z drużyny SM Caen. Była to 35. minuta meczu.

Reklama

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Drugą połowę jedenastka ASI Mûrs-Erigné rozpoczęła w zmienionym składzie, za Arthura Borredona wszedł Mathieu Fauchard. Także drużyna SM Caen rozpoczęła w zmienionym składzie, za Anthony'ego Webera wszedł Jonathan Rivierez. W 59. minucie Jessy Pi zastąpił Azzeddine'a Toufiquiego.

W tej samej minucie w jedenastce SM Caen doszło do zmiany. Kelian Wa wszedł za Nicholasa Gioacchiniego. Chwilę później trener ASI Mûrs-Erigné postanowił wzmocnić formację obronną i w 61. minucie zastąpił zmęczonego Clementa Voyera. Na boisko wszedł Romain Le Bouvier, który miał za zadanie uspokoić grę w szeregach obronnych. W 65. minucie w zespole ASI Mûrs-Erigné doszło do zmiany. Pierre Da Costa wszedł za Nathana Godeta.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Na 22 minuty przed zakończeniem drugiej połowy pokonał bramkarza Jonathan Rivierez.

Niedługo później Yoel Armougom wywołał eksplozję radości wśród kibiców SM Caen, strzelając kolejnego gola w 83. minucie pojedynku.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu emocje piłkarzy dorównywały tym na trybunach. W 86. minucie wynik ustalił El Diaw.

Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 0-6.

Sędzia nie ukarał piłkarzy ASI Mûrs-Erigné żadną kartką, natomiast zawodnikom SM Caen przyznał jedną żółtą.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL