Reklama

Reklama

Liga francuska - 25. kolejka Ligue 2: FC Lorient - Clermont Foot 63 0-1 (0-0)

15 lutego na Stade Yves Allainmat - Le Moustoir odbyło się spotkanie 25. kolejki francuskiej Ligue 2 pomiędzy drużynami FC Lorient i Clermont 63. Starcie zakończyło się zwycięstwem Clermont 63 1-0. Na stadionie zasiadło 7 463 widzów.

15 lutego  na Stade Yves Allainmat - Le Moustoir odbyło się spotkanie  25. kolejki francuskiej Ligue 2 pomiędzy drużynami FC Lorient  i Clermont 63. Starcie zakończyło się zwycięstwem Clermont 63 1-0. Na stadionie zasiadło 7 463 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 13 razy. Zespół FC Lorient (”Morszczuki”) wygrał aż sześć razy, zremisował cztery, a przegrał tylko trzy.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Między 25. a 40. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Morszczuki: Julienowi Laporte'owi w 54. i Fabienowi Lemoine'owi w 61. minucie. W 64. minucie za Yanna Kitalę wszedł Pierre-Yves Hamel.

Na 16 minut przed zakończeniem drugiej połowy czerwoną kartkę po drugiej żółtej dostał Fabien Lemoine z ”Morszczuków” i musiał opuścić boisko. Pierwszą żółtą kartkę dostał ten piłkarz w 61. minucie. Niedługo później trener Clermont 63 postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 75. minucie na plac gry wszedł Mario González, a murawę opuścił Julio Donisa. Mario González spełnił oczekiwania trenera strzelając jednego gola. Była to jego pierwsza bramka w tegorocznych rozgrywkach.

Jedynego gola meczu strzelił Mario González dla drużyny Clermont 63. Bramka padła w tej samej minucie. Trener FC Lorient wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Enza Le Féego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Sylvain Marveaux.

W 82. minucie Armand Lauriente został zmieniony przez Jimmy'ego Cabota, co miało wzmocnić zespół FC Lorient. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Jasona Berthomiera na Salisa Sameda. Od 84. minuty sędzia starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Jeśli drużyna FC Lorient nie wykorzystała 12 rzutów rożnych w spotkaniu to nie mogła liczyć na zwycięstwo.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter przyznał jedną żółtą kartkę piłkarzom gospodarzy w pierwszej połowie, natomiast w drugiej trzy żółte i jedną czerwoną. Zawodnicy drużyny przeciwnej dostali w pierwszej połowie dwie żółte kartki, a w drugiej trzy.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast drużyna Clermont 63 w drugiej połowie dokonała dwóch zmian.

Już w najbliższy piątek zespół Clermont 63 zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie Paris FC. Tego samego dnia Rodez Aveyron Football będzie gościć zespół FC Lorient.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL