Reklama

Reklama

AS Monaco - FC Metz 0-0 rzuty karne 5-4. Puchar Francji

6 kwietnia na Stade Louis II odbył się mecz rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami AS Monaco a FC Metz. Starcie zakończyło się zwycięstwem FC Metz, który wywalczył awans wygrywając serię rzutów karnych 5-4.

6 kwietnia na Stade Louis II odbył się mecz rozgrywek o Puchar Francji pomiędzy drużynami AS Monaco  a FC Metz. Starcie zakończyło się zwycięstwem FC Metz, który wywalczył awans  wygrywając serię rzutów karnych 5-4.

Obie drużyny grały dotychczas ze sobą tylko raz. Mecz zakończył się zwycięstwem zespołu FC Metz (”Les Grenats”).

W pierwszej połowie nie doszło do żadnych przełomowych wydarzeń w meczu, mimo starań z obu stron. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na drugą połowę drużyna AS Monaco wyszła w zmienionym składzie, za Benoîta Badiashile'a wszedł Axel Disasi. W 59. minucie Gelson Martins został zastąpiony przez Fàbregasa.

Jedyną kartkę w meczu obejrzał Victorien Angban z ”Les Grenats”. Była to 65. minuta pojedynku. Trener AS Monaco postanowił zagrać agresywniej. W 68. minucie zmienił pomocnika Krépina Diattę i na pole gry wprowadził napastnika Stevana Joveticia, który w bieżącym sezonie ma na koncie jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. Na 11 minut przed zakończeniem spotkania w drużynie AS Monaco doszło do zmiany. Aurélien Tchouaméni wszedł za Eliota Matazo.

Reklama

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W rzutach karnych zespół AS Monaco pokonał ”Les Grenats” 5-4. Swoją drużynę pogrążył Digbo Maïga, który nie wykorzystał karnego.

Jedenastka AS Monaco miała 10 szans na strzelenie bramki z rzutu rożnego.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia nie ukarał zawodników gospodarzy żadną kartką, natomiast piłkarzom FC Metz przyznał jedną żółtą.

Zespół AS Monaco w drugiej połowie wymienił pięciu zawodników. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL