Reklama

Reklama

31. kolejka Ligue 2: Gazélec FCO Ajaccio - AC Ajaccio 1-0 (0-0)

W starciu 31. kolejki francuskiej Ligue 2, które rozegrane zostało 5 kwietnia, jedenastka Gazelec FCO wygrała z Ajaccio 1-0 (0-0). Mecz na Stade Ange Casanova w Ajaccio obejrzało 3 609 widzów.

W  starciu 31. kolejki francuskiej Ligue 2, które rozegrane zostało 5 kwietnia, jedenastka Gazelec FCO wygrała  z Ajaccio  1-0 (0-0). Mecz na Stade Ange Casanova w Ajaccio obejrzało 3 609 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na dziewięć meczów jedenastka Gazelec FCO wygrała trzy razy, ale więcej przegrywała, bo pięć razy. Jeden mecz zakończył się remisem.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Joris Marveaux z zespołu gospodarzy. Była to 42. minuta meczu.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Na drugą połowę drużyna Ajaccio (”Loures”) wyszła w zmienionym składzie, za Naota Sawaiego wszedł Clément Michelin. Między 51. a 62. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

Jedynego gola meczu strzelił Romain Armand dla jedenastki Gazelec FCO. To już jedenaste trafienie tego zawodnika w sezonie. Przy strzeleniu gola pomagał Mouhamadou N'Dao.

W 76. minucie Wesley Jobello zastąpił Baye N'Doyego. A trener ”Loures” wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Mattéo Tramoniego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie dwie zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Caleb Zady. Na pięć minut przed zakończeniem pojedynku w zespole ”Loures” doszło do zmiany. Félix Tomi wszedł za Aliou Dembélégo.

Chwilę później trener Gazelec FCO postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 88. minucie na plac gry wszedł Julien Anziani, a murawę opuścił Joris Marveaux.

Drużyna Gazelec FCO postawiła autobus przed swoją bramką, praktycznie nie atakowała, a akcje jej zawodników pod bramką rywali można policzyć na palcach jednej ręki.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Sędzia przyznał trzy żółte kartki piłkarzom Gazelec FCO, natomiast zawodnikom gości wręczył jedną.

Jedenastka gospodarzy w drugiej połowie wymieniła dwóch graczy.

Natomiast zespół Ajaccio w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany.

12 kwietnia drużyna Ajaccio rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie Grenoble Foot 38. Tego samego dnia ES Troyes Aube Champagne będzie gościć zespół Gazelec FCO.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL