Reklama

Reklama

Boniek do Platiniego: "Tak"

Interia.pl jako pierwsza podała informację, że Zbigniew Boniek będzie pełnomocnikiem UEFA ds. Euro 2012 w Polsce - już 30 października, tuż po wyborze Grzegorza Laty na prezesa PZPN. "Zibi"mówi: - Potwierdzam konkretne rozmowy z Michelem Platinim, tylko proszę podkreślić, że nie mam nic wspólnego z PZPN-em, czy tym bardziej nie zastąpię Michała Listkiewicza.

Listkiewicz jest pełnomocnikiem zarządu PZPN ds. Euro 2012. W PZPN-ie jest już grupa kilkunastu osób, które pracują przy projekcie Euro 2012. Całość prac koordynuje wiceprezes ds. zagranicznych Adam Olkowicz. Boniek mówi: - Nikt nie odbiera zasług PZPN-owi w momencie ubiegania się o finały mistrzostw Europy w 2012 roku. Jednak już po decyzji w Cardiff, trzeba sobie jasno powiedzieć, kto się będzie, czym zajmował.

Reklama

Spółka PL.2012, kierowana przez Marcina Herrę, nadzoruje 365 inwestycji na terenie kraju - poczynając od stadionów w sześciu miastach. To spółka Skarbu Państwa reprezentuje więc rząd. Ostatni raport UEFA wysoko ocenił jej pracę. Sama organizacja turnieju znajdzie się jednak w rękach zaufanych ludzi Europejskiej Unii Piłkarskiej - stąd rozmowy prezydenta UEFA Michela Platinigo ze Zbigniewem Bońkiem. 52-letni menedżer zaznacza: - Jeśli przyjmę propozycję, to będę reprezentował UEFA. Chcę jeszcze raz i to bardzo wyraźnie powiedzieć, że nie chcę mieć nic wspólnego z PZPN-em. Rola Listkiewicza w PZPN-ie jest zupełnie niezależna od tego, czym ja będę się zajmował dla UEFA.

Oficjalna decyzja ma zapaść na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego UEFA już 10 grudnia. Marcin Herra mówi: - UEFA cały czas zastanawia się, czy powoływać w Polsce osobną spółkę.

Boniek też przyznaje: - Może to będzie tylko przedstawicielstwo UEFA? Różne warianty są możliwe.

UEFA ma szczególnie trudną sytuację w kontekście przygotowań na Ukrainie, gdzie są aż trzy ośrodki decyzyjne - jeden przy federacji piłkarskiej, drugi jest agendą rządową, a trzeci umiejscowiony został w ministerstwie sportu. Jeden z ludzi zorientowanych w temacie komentuje: - Na Ukrainie każdy stara się być ważniejszy od drugiego. Na razie Ukraińcy nie wypełnili zalecenia UEFA, aby powołać podobną spółkę, jaką w Polsce jest PL.2012.

Polski projekt ma ręce i nogi - 365 inwestycji wartych jest około 30 miliardów euro, z czego duża część środków, to fundusze strukturalne Unii Europejskiej na lata 2007-2013. Ukraina chwali się sumą 25 miliardów euro, które chce wydać na przygotowania do EURO 2012, ale - wobec kryzysu finansowego - będzie niezwykle ciężko pozyskać te środki.

Skoro UEFA zorganizuje turniej w oparciu o współpracę z rządem, to jaka jest w tym rola PZPN-u? Boniek tłumaczy: - Jak najlepszego przygotowania reprezentacji Polski do finałów, a także wykorzystanie boomu marketingowego, który w kontekście turnieju nieuchronnie się pojawi. Będzie można zbudować siedzibę związku, przygotować programy szkolenia trenerów, a przede wszystkim młodzieży.

Ciekaw jestem, jak w tej pracy wykaże się Listkiewicz? Na stanowisku prezesa PZPN-u mu nie wyszło...

Dowiedz się więcej na temat: PZPN | Michał Listkiewicz | Zbigniew Boniek | Euro 2012 | Boniek | UEFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje