Reklama

Reklama

Niespodziewany bohater 25. kolejki Ekstraklasy!

Wisła wygraną w Gdańsku uświadomiła wątpiącym, że tytuł należy się właśnie jej. Największym bohaterem 25. kolejki był jednak premier RP Donald Tusk.

Premier RP nie strzelił żadnego gola (chyba że samobójczego), nie asystował, nie wypracował żadnej dogodnej sytuacji (chyba że dla zwolenników tezy, że na stadion przychodzą sami "kibole", których należy wsadzić za kratki), nie przyczynił się do żadnego spektakularnego zwycięstwa. Dokonał za to jednego: od czasów ZOMO, czy śmierci Jana Pawła II nikt i nic tak skutecznie, jak on nie zsolidaryzował kibiców wszystkich - bez wyjątku klubów.

Nawet na stadionie ulubionej premiera Lechii Gdańsk kibice zorganizowali akcję - wywiesili transparent: "Trybuna zamknięta decyzją D. Tuska" i przez jakiś czas nie wchodzili na sektor.

Reklama

Mało tego, premier i podlegli mu wojewodowie sprawili, że Ekstraklasa ze zjawiska niszowego, skoszarowanego do kolumn sportowych, którym zajmują się średnio opłacani i w mniemaniu wielu tak samo uzdolnieni dziennikarze sportowi, urosła do rangi wydarzenia społeczno-politycznego o zasięgu ogólnopolskim, a w związku ze zbliżającym się Euro 2012 nawet ogólnoeuropejskim. Do pisania o Ekstraklasie, kibicach, pseudokibicach na pierwszych, drugich i trzecich stronach największych tytułów zostali nakłonieni najlepsi publicyści (to nic, że niemający bladego nawet pojęcia o meczach, czy ruchu kibicowskim).

A wszystko dzięki tak niewinnym decyzjom, jak pozbawione podstaw prawnych zamknięcie stadionów Legii i Lecha.

To będzie smutne porównanie dla Pana Premiera, ale po zamknięciu aren same od siebie wpadły mi do głowy słowa przeboju grupy Maanam "Kreon", które wstrząsnęły mną w czasach, gdy w Polsce rządził pewien generał w ciemnych okularach i mijało kilkanaście miesięcy od odwołania Stanu Wojennego. Parafrazując słowa tej piosenki, kibice mogą zaśpiewać: "Jesteśmy twardym diamentem, ty go tylko szlifujesz".

I tak, przez nieumiejętność wyłapania grupki zadymiarzy, rząd postawił przeciwko sobie całą kibicowską Polskę. Stosunkowo niewielką grupę społeczeństwa, która potrafi jednak na nie wpływać. Pokazała to trzyletnia, na szczęście już zakończona, wojna Legii z kibicami.

Były dyrektor Wisły Kraków, obecnie doradzający Legii Warszawa, prawnik z wykształcenia, Jacek Bednarz tak skomentował (w Orange Sport TV) pokojowe akcje protestacyjne fanów piłki nożnej z całej Polski przeciw zamykaniu stadionów: "To zdrowa reakcja kibiców na niezdrową reakcję władz. Wszyscy czujemy, że to nie tędy droga."

Wracając do meritum, czyli wydarzeń z Ekstraklasy, największym z nich było zwycięstwo Wisły w Gdańsku. Przypieczętowane golem strzelonym z połowy boiska (z ponad 50 metrów!) przez Michaiła Siwakowa. Wisła poskromiła Lechię kapitalnymi akcjami ofensywnymi Maora Meliksona z Patrykiem Małeckim, Andrażem Kirmem i Cwetanem Genkowem. Grała też twardo w obronie. Narzekaliśmy wiele razy na defensywę przyszłego mistrza Polski. Co w takim razie powiedzieć o obrońcach najgroźniejszego konkurenta Wisły do mistrzostwa - Jagiellonii? W dwóch meczach z drużynami z dołu tabeli stracili aż sześć goli!

Liczba straconych bramek pokazuje, że najsolidniejsze w tyłach są Lech (19 straconych goli) i Ruch (24), a Wisła jest trzecia (25). Co ciekawe, gdyby nie dwa feralne ostatnie spotkania, "Jaga" miałaby znacznie mniejsze straty bramkowe od Wisły (teraz ma 26 straconych goli).

Cytat weekendu:

"Gdzie byliście wtedy?" - Jakub Rzeźniczak do ochroniarzy, którzy nie puścili piłkarzy Legii do czekających przed stadionem kibiców, a kilka tygodni wcześniej bezczynnie patrzyli, jak policzkuje go "Staruch".

Dyskutuj na blogu Michała Białońskiego

Zobacz relacje z meczów 25. kolejki

PGE GKS Bełchatów - Arka Gdynia 1-1

Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 0-3

Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź 1-3

Lech Poznań - Górnik Zabrze 2-0

Śląsk Wrocław - Polonia Bytom 0-0

Cracovia - Polonia Warszawa 3-1

Legia Warszawa - Korona Kielce 3-1

Ruch Chorzów - KGHM Zagłębie Lubin 2-2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje