Reklama

Reklama

Jak nie zmarnować pracy Wenty i jego Orłów

- Nie chciałbym, żeby znowu tak się stało, jak po ostatnim naszym sukcesie, że miną dwa miesiące i o szczypiorniaku zrobi się cicho - mówi Bogdan Wenta, który marzy o organizacji MŚ w piłce ręcznej w Polsce. Podobne marzenie ma prezydent Lech Kaczyński. Szkoda, że zrealizować go boją się działacze Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

Związek Piłki Ręcznej w Polsce dobrze wywiązywał się ze swojej roli do momentu, gdy ograniczała się ona głównie do nieprzeszkadzania Bogdanowi Wencie w budowie silnej reprezentacji. Gdy trzeba było pójść krok dalej i postarać się o organizację mistrzostw świata, czy Europy nad Wisłą, ZPRP wywiesił białą flagę.

Głowa państwa, prezydent Lech Kaczyński, podczas powitania wracającej z Austrii czwartej drużyny Europy, zaproponował zabiegi o organizację mistrzostw świata w Polsce. Któryż spośród prezesów nie chciałby takiego wsparcia i nie przyklasnąłby mu?! A jaka była reakcja prezesa ZPRP Andrzeja Kraśnickiego? Mocno defensywna. - Dziś mamy w kraju jedną halę, w Łodzi, spełniającą międzynarodowe wymogi. W perspektywie są obiekty w Gdańsku i Katowicach. Brakuje jeszcze jednego. Cztery hale o odpowiednim standardzie plus zaplecze to minimum, aby wystąpić z taką ofertą - powiedział.

Reklama

Zapomniał jednak o tym, że:

- Dziwnym trafem do zorganizowania EuroBasketu 2009 i ME siatkarek w Polsce spełniających standardy czterech hal nie zabrakło,

- w Austrii mieli mistrzostwa Europy, ale poza Wienerstadthalle (11 tys. miejsc) i Innsbruckiem (10 tys.) pozostałe obiekty były kilkutysięczne (Wiener Neustadt - 5 tys., Graz - 5 tys. i Linz - 6 tys.).

- W Polsce zaplecze mamy nie gorsze: katowicki "Spodek" (11-12 tys.), łódzka Atlas Arena (13,5 tys.), bydgoska Łuczniczka (8 tys.), wrocławska hala Ludowa (7,2 tys.), poznańska Arena (6,2 tys.), gdańska Olivia (5,5 tys.), Torwar (5 tys.).

- Trzeba tylko chcieć i działać, a nie narzekać.

Wenta i jego Orły zrobili już wystarczająco dużo, by mogli wreszcie zagrać przy wsparciu "ścian".

- Trzeba w życiu wykorzystać każdą szansę i nie wolno zatrzymywać się! - w rozmowie z Leszkiem Salvą dla INTERIA.PL apeluje do Związku Piłki Ręcznej w Polsce Bogdan Wenta. - Zdaję sobie sprawę, że prezes Kraśnicki uregulował pracę związku, za co dzięki, ale trzeba zrobić krok naprzód. Mamy cztery dobre hale, a będzie ich więcej. Wykorzystajmy dobrą opinię, jaką mamy w Europie. Może znowu będę miał problemy za to, że za dużo mówię, ale chodzi mi głównie o interes zawodników. Te chłopaki - Sławek Szmal, Bielecki, czy Jurecki wiecznie grać nie będą, a zasłużyli na dużą imprezę w Polsce! Nie jesteśmy gorsi od koszykarzy i koszykarek, siatkarek i siatkarzy, czy piłkarzy nożnych. Mistrzostwa świata z sześciu grup zostały zredukowane do czterech, a my na pewno mamy tyle obiektów! Organizacja mistrzostw świata w Polsce byłaby niesamowitym motorem napędowym dla naszej dyscypliny! Dlatego mam ogromną prośbę o załatwienie jej.

Wenta, Szmal ani Kaczyński nie mogą jednak wystąpić o organizację MŚ. Może to zrobić tylko Kraśnicki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Działacze: MŚ w Polsce? Nie da się, bo brakuje hal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje