O tym, że Max Verstappen planuje opuścić szeregi Red Bulla w padoku Formuły 1 mówiło się od dawna. Już w ubiegłym sezonie media spekulowały, że Holender zamierza opuścić stajnię, w której sięgnął po cztery mistrzostwa świata, a współpracą z nim zainteresowany jest m.in. Mercedes. W tym roku jednak z każdym kolejnych weekendem wyścigowym o ewentualnym transferze 28-latka mówiło się coraz mniej - i to głównie za sprawą obecnych kierowców Mercedesa, którzy zacięcie walczą o zdobycie tytułu czempiona.
Jak się jednak okazuje, istnieje szansa na to, że wkrótce utytułowany kierowca z Hasselt opuści Red Bulla. Jak ujawnił sam zainteresowany, coraz głośniej zaczyna on bowiem myśleć nad swoją przyszłością w "królowej motorsportu" i nie wyklucza całkowitego przejścia na sportową emeryturę.
"Rozważam nawet zakończenie kariery, choć wiem, że wtedy będę miał spory problem, bo... kocham się ścigać" - przyznał (cytat za Polską Agencją Prasową).
Słowa Holendra nie są jednak żadnym zaskoczeniem - nie jest to bowiem pierwszy raz, kiedy głośno mówi o zakończeniu kariery i odejściu z F1.
Amerykanie zaskoczyli świat. Polak szefem zespołu F1. To jego pierwsze zadanie
Max Verstappen okrzyknięty legendą F1. Wiele osiągnął w "królowej motorsportu"
Max Verstappen już teraz zaliczany jest przez wielu ekspertów do grona legend Formuły 1. Choć ma zaledwie 28 lat, Holender już czterokrotnie sięgał po mistrzostwo świata kierowców i dwukrotnie świętował z Red Bullem zdobycie mistrzostwa świata konstruktorów. O jego talencie świat usłyszał z resztą już w dniu jego debiutu w barwach austriackiej ekipy - w 2016 roku przy okazji Grand Prix Hiszpanii po raz pierwszy zasiadł za kierownicą bolidu Red Bulla i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo, pokonując m.in. Kimiego Raikkonena i Sebastiana Vettela.
Na brak sukcesów Holender narzekać nie może także w życiu prywatnym. W maju 2025 roku on i jego partnerka, Kelly Piquet, powitali na świecie pierwszego wspólnego potomka. Modelka urodziła wówczas córkę, której nadano imię Lily. 37-latka ma jeszcze córkę Penelope z poprzedniego związku z kierowcą wyścigowym, Daniiłem Kwiatem.
Rosjanie wracają do kolejnego sportu. I to pod własną flagą. Już przesądzone













