Reklama

Reklama

Zespół Kubicy z kolejnymi problemami. Porządkowy bohaterem!

Max Verstappen pod względem szybkich okrążeń nie miał sobie równych podczas obu piątkowych treningów w Kanadzie. W drugim z nich byliśmy świadkami paru ciekawych rzeczy. Na przykład do końca życia nie zapomni go jeden z porządkowych. Transmisja niedzielnych zmagań w Eleven Sports 1 i Polsat Box Go od godziny 19:55.

Do drugiego dzisiejszego treningu z największym grymasem na twarzy przystępował niewątpliwie Yuki Tsunoda. W bolidzie Japończyka AlphaTauri zdecydowała się wymienić niemal wszystkie elementy jednostki napędowej, przekraczając tym samym limit bezkarnych części. Oznacza to, że 22-latek w nadchodzącym wyścigu będzie zmuszony wystartować z końca stawki. Plus chociaż z tego chociaż taki, iż w Kanadzie wyprzedza się całkiem sprawnie, więc zeszłoroczny debiutant wcale nie stoi na straconej pozycji.

Z ulgą odetchnęły za to pozostałe zespoły, które zostały poinformowane przez FIA, że przynajmniej w Kanadzie nie mogą się one spodziewać dyskwalifikacji za nadmierne podskakiwanie bolidów na prostych, bo ten weekend posłuży tylko i wyłącznie na zbieranie danych. Cierpliwość każdego człowieka ma jednak swoje granice i prawdopodobnie tak dobrze nie będzie już podczas rywalizacji na Silverstone.

Reklama

Trening przerwany przez… puszkę

Formuła 1 to nie tylko najszybsze bolidy świata, ale i czasem piękne historie. Jedna z nich wydarzyła się dosłownie chwilkę przed półmetkiem zmagań, kiedy sędziowie zdecydowali się na wprowadzenie pierwszej w ten weekend wirtualnej neutralizacji. Zarówno kibice, jak i główni bohaterzy dnia "zgłupieli", bo nikt nie zakopał się w żwirze ani nie rozbił swego bolidu.

Powodem okazała się... zwykła puszka. Z odsieczą przybył wówczas jeden z marshali. Za swój bohaterski czyn zebrał on owacje na stojąco od kilkunastotysięcznej publiczności oraz zyskał wspomnienia do końca życia, których nie zawaha się opowiedzieć swoim wnukom. Nie będziemy ściemniać. Zwyczajnie mu zazdrościmy!

Zdecydowanie zaś nie zazdrościmy Alfie Romeo. Stajnia z Hinwil nawet nie wiemy który raz w tym roku przeżywa kłopoty, gdyż przestaliśmy je liczyć. W Kanadzie dostało się Valtteriemu Bottasowi. Fin przesiedział praktycznie całą sesję w swoim garażu i jedyne co mógł zrobić, to na chwilę założyć kask, by potem z bezradnością spoglądać na pracujących w pocie czoła mechaników.

Takich problemów nie miał znów Max Verstappen. Mistrz świata otworzył tabelę czasów, choć drugi Charles Leclerc stracił do niego niecałą jedną dziesiątą sekundy. Dosyć fajnie zaprezentowali się nam ponadto Sebastian Vettel i Daniel Ricciardo. Czyżby nadeszło przełamanie drugiego z nich? Oby, choć jeszcze za wcześnie na wyciąganie takich wniosków.

Kolejny trening w sobotę o godzinie 19:00. Transmisja w Eleven Sports 1 i Polsat Box Go. A teraz czas na spanie i regenerację przed nadchodzącymi emocjami!

Wyniki 2. treningu przed Grand Prix Kanady:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL