Wielka chwila w życiu Bearmana. O tej historii kibice F1 będą mówić latami?
Oliver Bearman drugiego weekendu marca nie zapomni do końca życia. Junior Ferrari zaledwie kilkanaście godzin temu dowiedział się, że zastąpi Carlosa Sainza w bolidzie Scuderii, po tym jak u Hiszpana zdiagnozowano zapalenie wyrostka robaczkowego. Brytyjczyk jest już po pierwszym treningu i poszło mu solidnie. Nastolatek może ponarzekać jedynie na niewielką ilość jazdy. W końcówce czerwoną flagę wywołał wypadek Zhou Guanyu.

Mamy dopiero drugi weekend tegorocznego sezonu Formuły 1, a już mamy poważnego kandydata na najbardziej wyjątkowy moment w całych zmaganiach. Zaczęło się przerażająco, bo od niepokojącej informacji na temat Carlosa Sainza. Hiszpana z podejrzeniem wyrostka robaczkowego odesłano do szpitala i według włoskich mediów właśnie trwa jego operacja. Zespołowy partner Charlesa Leclerca niebawem rozpocznie walkę z czasem, by wystartować w Australii, co wcale nie jest takie pewne.
- Co w tym takiego wyjątkowego? - zapytacie. Postać Olivera Bearmana. Brytyjczyk jeszcze wczoraj ścigał się w Formule 2 i wywalczył pole position do wyścigu głównego. Dziś natomiast po przebudzeniu z wrażenia ugięły się pod nim nogi, ponieważ dowiedział się o tym, że to on zastąpi trzeciego zawodnika klasyfikacji generalnej. 18-latek nigdy nie ścigał się bolidem F1 w warunkach wyścigowych. Ba, już jutro zostanie on najmłodszym debiutantem w całej historii Ferrari w królowej sportów motorowych.
Pierwsza czerwona flaga w 2024 stała się faktem
Młody Brytyjczyk poradził sobie dobrze jak na człowieka, którego w miarę spokojne życie zaledwie kilka godzin zmieniło się nie do poznania. Oczywiście było parę drobnych błędów, lecz obecność w czołowej dziesiątce wyników FP3 to dla Bearmana świetny zwiastun nadchodzących kwalifikacji. Do pełni szczęścia zabrakło pokonania większej ilości okrążeń. Kwadrans przed pojawieniem się flagi w szachownicę samochód rozbił Zhou Guanhu. Chińczyk zaliczył na tyle poważną kraksę, że sędziowie na moment przerwali trening. Taka sytuacja zdarzyła się dopiero po raz pierwszy w sezonie 2024.
Kierowca Kick Saubera na szczęście jest cały. Gorzej z jego bolidem. Nie z takich opresji w przeszłości wychodzili już jednak mechanicy szwajcarskiej stajni, która od 2026 roku zamieni się w Audi. Na czele niespodzianek nie stwierdzono, bo inaczej nie można podsumować kolejnego popisu Red Bulla. Obu zawodników "Czerwonych Byków" rozdzielił Charles Leclerc.
Początek kwalifikacji o godzinie 18:00. Relacja tekstowa tradycyjnie pojawi się na Interii.
Wyniki 3. treningu przed Grand Prix Arabii Saudyjskiej:
Zobacz również:











