Reklama

Reklama

Trzeci trening przed Grand Prix USA dla Sergio Pereza

Sergio Perez ponownie najszybszym kierowcą na Circuit of the Americas. Kierowca Red Bulla uzyskał najlepszy czas w trzecim treningu przed Grand Prix USA. Tuż za jego plecami dość niespodziewanie uplasował się Carlos Sainz. Pierwszą trójkę zamknął zespołowy kolega Meksykanina – Max Verstappen.

Po dwóch pierwszych treningach śmiało mogliśmy rzec, iż wiemy, że nic nie wiemy. Na otwarcie piątkowych zmagań muskuły prężył Mercedes. Nie minęło jednak kilka godzin, a do głosu powoli zaczął dochodzić Red Bull. Sergio Perez zakończył popołudniową sesję z najlepszym czasem. Z kolei niemiecka stajnia musiała zadowolić się "jedynie" trzecim i czwartym miejscem Lewisa Hamiltona oraz Valtteriego Bottasa.

Ku zaskoczeniu licznie zgromadzonych kibiców, w sobotę główni bohaterzy nie zamierzali ekspresowo pojawiać się na torze. Z całej stawki początkowo wyłamał się jedynie Sebastian Vettel. Do czterokrotnego mistrza świata pozostali rywale dołączyli dopiero dziesięć minut po zapaleniu się zielonych świateł. Taka decyzja mogła dziwić, szczególnie z powodu, że nadchodzące kwalifikacje odbędą się w zbliżonych warunkach do FP3.

Reklama

Obiekt w Austin nie wybacza błędów

Wraz z nadejściem nowego dnia nie zakończyły się problemy kilku zawodników związane z przekraczaniem limitów toru. Szybkie kółko zostało anulowane chociażby Valtteriemu Bottasowi, czy Pierre’owi Gasly’emu, którzy z łatwością zawitaliby do czołowej dziesiątki, ale z racji błędu, po pierwszych trzydziestu minutach znajdowali się w dolnych rejonach klasyfikacji.

Jeszcze gorzej początek trzeciego treningu będzie wspominał George Russell. Brytyjczyk przeszarżował na półmetku zmagań i tylko cud uratował jego bolid przed dotkliwymi uszkodzeniami. Nie zmienia to faktu, iż cenny komplet miękkich opon musiał wylądować "w koszu". Na całe szczęście, fani nie oglądali już więcej niebezpiecznych sytuacji i kierowcy spokojnie mogą koncentrować się na kwalifikacjach.

Carlos Sainz potwierdza dobrą formę

Na dwadzieścia minut przed pojawieniem się flagi w szachownicę, dość niespodziewanie na czele zameldował się Carlos Sainz. Ferrari co prawda solidnie spisuje się od początku weekendu, jednak nawet pomimo tego mało kto spodziewał się, że włoska stajnia może zbliżyć się do osiągów Red Bulla czy Mercedesa.

Ogromna radość tifosi nie trwała długo, ponieważ prowadzenie Hiszpanowi szybko odebrał Sergio Perez. Wyniku Meksykanina nie przebił żaden inny kierowca, dzięki czemu reprezentant Red Bulla przystąpi do kwalifikacji w najlepszych humorach. Pierwszą trójkę poza wcześniej wspomnianym Sainzem uzupełnił Max Verstappen.

Kwalifikacje odbędą się jeszcze dziś, a ich początek zaplanowano na godzinę 23:00. Transmisja w Eleven Sports.

Wyniki trzeciego treningu przed Grand Prix USA:

Sprawdź najnowsze informacje na Polsatnews.pl!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne