"'Bomba' wybuchła w Red Bull Racing. Szef zespołu Christian Horner został zwolniony po ponad 20 latach. Pracownicy w Milton Keynes (tam mieści się siedziba - red.) właśnie zostali o tym poinformowani" - podał w środę o godzinie 10:59 dziennikarz holenderskiego "Telegraafa" Erik van Haren. Ta informacja spadła jak grom z jasnego nieba. Mimo że RBR jest w średniej formie, to chyba nikt nie spodziewał się tak radykalnej decyzji.
Red Bull Racing zwolnił Christiana Hornera. Jest potwierdzenie
Szybko przyszło potwierdzenie ze strony teamu. Wydano komunikat: "Red Bull zwalnia Christiana Hornera z obowiązków operacyjnych ze skutkiem od dzisiaj, tj. od środy 9 lipca 2025 r., i mianuje Laurenta Mekiesa na stanowisko dyrektora generalnego Red Bull Racing".
Fryzura kibica zrobiła furorę. Zainspirował się kaskiem kierowcy [WIDEO]
Głos zabrał Oliver Mintzlaff, dyrektor generalny Corporate Projects and Investments.
Chcielibyśmy podziękować Christianowi Hornerowi za jego wyjątkową pracę w ciągu ostatnich 20 lat. Dzięki swojemu niestrudzonemu zaangażowaniu, doświadczeniu, wiedzy specjalistycznej i innowacyjnemu myśleniu, odegrał kluczową rolę w uczynieniu z Red Bull Racing jednego z najbardziej utytułowanych i atrakcyjnych zespołów w Formule 1. Dziękujemy Ci za wszystko, Christianie. Na zawsze pozostaniesz ważną częścią historii naszego zespołu
Horner przewodził zespołowi od momentu założenia w 2005 roku. Trudno więc nie uznać, że to koniec jakiegoś rozdziału, a nawet epoki. 51-latek wywalczył osiem tytułów mistrzowskich w klasyfikacji kierowców (po cztery Sebastiana Vettela i Maxa Verstappena, odpowiednio 2010-13 i 2021-24) oraz sześć w klasyfikacji konstruktorów.
Szalony wyścig na Silverstone. Brytyjczycy świętują, trwa czarna seria Verstappena
Hornera na stanowisku zastąpi Laurent Mekies, który ostatnio zarządzał siostrzanym zespołem Red Bulla, a więc Racing Bulls. W latach 2018-23 pracował w Ferrari. Z kolei fotel po Mekiesie przejmie dotychczasowy dyrektor sportowy Alan Permane.
Mekies może mieć trudne zadanie. "Czerwone Byki" mają problem z właściwą obsadą numeru dwa w składzie kierowców, a niedługo może im uciec "jedynka". Coraz więcej spekuluje się o potencjalnym transferze Maxa Verstappena do Mercedesa. Przypomnijmy też, że 1 maja 2024 r. ogłoszono odejście z Red Bulla legendarnego inżyniera Adriana Neweya. Brytyjczyk pracuje od tego roku dla Astona Martina.














