Reklama

Reklama

Świetne otwarcie Leclerca. Pracowity trening Kubicy

Za nami pierwszy trening przed niedzielnym Grand Prix Hiszpanii Formuły 1. W zajęciach inaugurujących weekend pojawił się Robert Kubica, który w końcówce dał pokaz swoich możliwości i wykręcił trzynasty czas. Na czele tabeli uplasował się natomiast Charles Leclerc. Transmisja z wyścigu 22 maja w Eleven Sports 1 o godzinie 15:00.

Trening otwierający weekend w Hiszpanii z wypiekami na twarzy śledzili zwłaszcza polscy kibice. Na torze Formuły 1 po prawie miesiącu przerwy pojawił się bowiem Robert Kubica. Alfa Romeo udostępniła mu bolid Zhou Guanyu, który do kokpitu wejdzie dopiero na popołudniowym FP2. Co ciekawe, nie była to jedyna zmiana. Za kierownicą Williamsa publiczność podziwiała na przykład mistrza świata Formuły E - Nycka de Vriesa. Red Bulla poprowadził zaś totalny debiutant w stawce, czyli Juri Vips.

Obecność naszego rodaka akurat na obiekcie pod Barceloną to nie przypadek. - Robert Kubica jako pierwszy zasiadł za sterami bolidu właśnie w tym miejscu, przy okazji testów przedsezonowych. Te doświadczenia z pewnością pozwolą naszemu kierowcy w pełni wykorzystać sesję, by dostarczyć mnóstwo niezbędnych danych - napisała szwajcarska ekipa w oficjalnym komunikacie.

Reklama

Końcówka wynagrodziła trudny początek

Biało-czerwoni fani na początku przeżyli dziś spory zawód. Polak pierwszy kwadrans przesiedział u mechaników, a następnie został on wypuszczony na tor na około dwadzieścia minut, po czym znów zjechał do bazy. 37-latkowi daleko było ponadto do najlepszych rezultatów. Raz, że większość okrążeń przejechał na oponach twardych. Dwa, że miał on dziś zdecydowanie inne zadania niż czołowi zawodnicy generalki.

Sympatykom Roberta Kubicy humor poprawił się dopiero w końcówce, kiedy to wreszcie otrzymał miękkie ogumienie. Rezerwowy kierowca Alfy Romeo błyskawicznie wykorzystał potencjał czerwonych Pirelli PZero i awansował na przyzwoitą, trzynastą lokatę. Krakowianin za swoimi plecami pozostawił między innymi duet Haasa, Sebastiana Vettela czy zespołowego kolegę - Valtteriego Bottasa.

Poprawki Ferrari zdały egzamin

W górnych rejonach tabeli czasów tradycyjnie rządzili główni bohaterzy tegorocznej rywalizacji. Pierwsze dwa miejsca zajęło Ferrari, które do Hiszpanii wybrało się z wieloma poprawkami. Kibiców w czerwono-żółtych barwach uszczęśliwił ponadto Fernando Alonso. Dwukrotny mistrz świata uplasował się w TOP 5, co jest niewątpliwie dobrym prognostykiem przed dalszą częścią weekendu.

To oczywiście nie koniec jazd na dziś. O godzinie 17:00 rozpocznie się drugi trening, tym razem niestety bez Roberta Kubicy. Polak kolejne poczynania rywali niestety będzie oglądał już tylko i wyłącznie przed monitorem.

Wyniki 1. treningu przed Grand Prix Hiszpanii:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL