Reklama

Reklama

Seria DTM. Zwolnił miejsce dla Roberta Kubicy?

Robert Kubica, który z bardzo dobrej strony pokazał się na testach w serii DTM, prawdopodobnie już niedługo zostanie zatrudniony przez BMW. Właśnie zwolniło się miejsce w tym zespole.

Mikołaj Sokół zamieścił w mediach społecznościowych interesującą informację. Komentator Formuły 1 w Eleven Sports podał, że Bruno Spengler został przeniesiony do amerykańskiej serii IMSA. Kanadyjczyk ma być też kierowcą rezerwowym oraz testowym w Formule E. Oznacza to, że zespole BMW zwolniło się miejsce dla kierowcy wyścigowego. Czyżby dla Kubicy? Wszystko wskazuje na to, że tak.

Polak niedawno brał udział w testach BMW M4 na torze w Jerez. Nasz kierowca pokazał, że potrafi się ścigać, jeśli dysponuje odpowiednim sprzętem. A tego nie mógł zademonstrować w zakończonym niedawno sezonie F1. Bolid Williamsa, który jeździł 35-latek, był bowiem bardzo słaby w porównaniu z rywalami. Kubica w BMW M4 "wykręcił" lepsze czasy nawet od dwukrotnego mistrza serii DTM Niemca Marca Wittmanna. Tym samym otworzył sobie drogę do BMW. Według niemieckich mediów, Polak jest bliski tego, aby zrealizować swój plan i zostać kierowcą wyścigowym niemieckiego giganta w DTM w nadchodzącym sezonie.

Reklama

Jeszcze w trakcie nieudanego dla Williamsa i Kubicy sezonu w F1, Polak ogłosił, że kończy współpracę ze stajnią z Grove. Od razu pojawiły się spekulacje na temat przyszłości krakowianina. Szybko okazało się, że na pewno nie będzie się ścigał w elicie w 2020 roku. Kubica jednak miał w głowie plan i wygląda na to, że zaczyna się spełniać.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

35-letni kierowca cały czas podkreślał, że chce się ścigać i to jest dla niego podstawowy cel. Jednocześnie doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli wypadnie z F1, to powrót może już być nierealny. Dlatego stara się połączyć dwa programy - rywalizację w DTM, której jest coraz bliżej, oraz rolę kierowcy testowego i rozwojowego w F1. Nie jest tajemnicą, że o Polaka biją się dwa zespoły Racing Point i Haas. Szefowie obu teamów, odpowiednio Otmar Szafnauer i Guenther Steiner, zapewniają, że nie chodzi tylko i wyłącznie o pracę w symulatorze. Kubica miałby również testować bolidy.

RK

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL