Reklama

Reklama

Seria DTM. Mimo kłopotów szef Gerhard Berger nie zamierza rezygnować

Mimo niepewnej przyszłości serii wyścigowej DTM (Deutsche Tourenwagen Masters) - po wycofaniu się Audi - szef cyklu Gerhard Berger nie zamierza podać się do dymisji. "W tej chwili nie biorę tego pod uwagę" - powiedział 60-letni były kierowca Formuły 1.

Gdy pod koniec kwietnia Audi oficjalnie poinformowało, że po sezonie 2020 zakończy starty w DTM, jedynym teamem, który miał pozostać na placu boju, było BMW. Samochodem tej marki ma w tym roku jeździć Robert Kubica (Orlen Team Art), choć na razie nie wiadomo, czy rywalizacja z powodu pandemii koronawirusa w ogóle się rozpocznie.

"Nigdy nie oceniałem w karierze sportowej czy biznesowej, czy to są dla mnie łatwe, czy trudne czasy. Zawsze są przeszkody, tak jest w życiu. Jak wielkie są one teraz - będziemy to wyjaśniać z naszymi partnerami" - powiedział Berger.

Reklama

Austriak, który jest szefem DTM od 2017 roku, jest przekonany, że uda się uratować serię. Ocenił, że "miliony kibiców" będą go wspierać w staraniach przywrócenia jej świetności.

DTM ma poważne problemy od ponad dwóch lat. W 2018 udział w serii zakończyła ekipa Mercedesa, rok temu po jednym sezonie wycofał się Aston Martin.

mm/ pp/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje