Z pewnością nie tak Isack Hadjar wyobrażał sobie rozpoczęcie drugiej części sezonu Formuły 1. Francuski kierowca, który obecnie ściga się u boku Maxa Verstappena w zespole Red Bull Racing, na krótko przed Grand Prix Holandii doznał bolesnej kontuzji na treningu bokserskim. 21-latek nabawił się urazu, uderzając w wypełniony piaskiem worek treningowy w trakcie ćwiczeń na siłowni. Błyskawicznie udał się do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego uraz kości nadgarstka. W efekcie Francuz musiał opuścić weekend na torze Zandvoort, jego miejsce w Red Bullu zajął Liam Lawson, a do stawki dołączył kierowca rezerwowy, Yuki Tsunoda.
W pierwszy weekend września kierowcy Formuły 1 o punkty do klasyfikacji generalnej powalczą na kultowym torze Autodromo Nazionale di Monza. Jeszcze przed rozpoczęciem zmagań we Włoszech Red Bull za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał nowe informacje na temat stanu zdrowia Isacka Hadjara. Na udostępnionym w sieci nagraniu Francuz sam przyznał, że jego ręka nie jest już tak opuchnięta, a od sam odlicza dni do powrotu za kierownicę bolidu "Czerwonych Byków".
"Właściwie, to moja pierwsza kontuzja w całym moim życiu, karierze, cokolwiek. Trochę dziwnie jest mi być "na ławce". Nie jestem z tego powodu zadowolony, ani dla siebie, ani dla zespołu. Oczywiście, chcę być obecny na każdym okrążeniu. (...) Mój nadgarstek nie jest spuchnięty, to bardzo dobrze. To dobry znak. (...) Szybko się goi. Każdego dnia mam trochę więcej mobilności i mam nadzieję, że wystąpię na Monzie" - przekazał.
Miliarder ma plan wobec dawnego rywala Kubicy. Ogromne zaskoczenie
Isack Hadjar złamał "klątwę drugiego kierowcy Red Bulla"
Przed kierowcami Formuły 1 ekscytująca druga część sezonu. Po wyścigu w Holandii panowie przeniosą się w najbliższy weekend (4-6 września) do Włoch, gdzie ścigać się będą na torze Autodromo Nazionale di Monza. Tydzień później powrócą do Hiszpanii, gdzie po raz pierwszy w historii rywalizować będą na torze Madring w Madrycie (11-13 września). W kolejnych tygodniach czeka ich jeszcze Grand Prix Azerbejdżanu, Grand Prix Bahrajnu, Grand Prix Singapuru, Grand Prix USA, Grand Prix Meksyku, Grand Prix Brazylii, Grand Prix Las Vegas, Grand Prix Kataru i Grand Prix Abu Zabi. Warto jednak podkreślić, że ze względu na obecną sytuację na Bliskich Wchodzie końcówka sezonu może jeszcze ulec zmianie.
Po 12 weekendach wyścigowych Isack Hadjar zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców. Francuz do tej pory zdobył 68 punkty i do kolegi z zespołu Maxa Verstappena traci zaledwie 44 punkty. Jest to ogromna zmiana dla Red Bulla - na przestrzeni ostatnich lat kierowcy ścigający się u boku Holendra bowiem nie radzili sobie najlepiej i mocno odstawali od czterokrotnego mistrza świata. 21-latek natomiast złamał "klątwę drugiego kierowcy Red Bulla" i do tej pory w barwach austriackiej ekipy radził sobie całkiem dobrze, dając tym samym sygnał Laurentowi Miekiesowi, że w przyszłym sezonie chciałby pozostać w zespole.
Już wszystko jasne ws. przyszłości Verstappena. Red Bull ogłasza












