Reklama

Reklama

Robert Kubica zaliczył kraksę w wirtualnym wyścigu

Robert Kubica nie próżnuje podczas przerwy spowodowanej pandemią koronawirusa. W nocy z piątku na spobotę polski kierowca wziął udział w wirtualnym wyścigu i miał spore szanse na podium. Na jednym z zakrętów stracił jednak panowanie nad samochodem i wypadł z toru.

Kubica wziął udział w rywalizacji na zaproszenie National Karting Alliance. W zmaganiach uczestniczył także prezes tej organizacji Joseph Janowski.

Reklama

Wirtualny wyścig odbył się na torze Mid-Ohio Sports Car Course. Poprzedziły go kwalifikacje, które Kubica ukończył na trzeciej pozycji.

Dobry start pozwolił zachować Polakowi trzecią lokatę, lecz nie na długo. Na czwartym z 20 okrążeń krakowianin wypadł z trasy. Na jednym z zakrętów jego auto podskoczyło do góry, obróciło się wokół własnej osi i uderzyło w bandy, przez co Kubica zakończył zmagania na ostatnim miejscu.

Nasz reprezentant musi na razie zadowolić się udziałem w wirtualnych wyścigami. Rozpoczęcie sezonu Formuły 1 i serii DTM opóźnia się bowiem ze względu na pandemię koronawirusa.

Przypomnijmy, w najbliższym sezonie Kubica będzie pełnił funkcję kierowcy rozwojowego i testowego w stajni Alfa Romeo Racing Orlen, a dodatkowo zasiądzie za kierownicą BMW w wyścigach samochodów turystycznych, broniąc barw klienckiego zespołu Orlen Team Art.

TB

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje