Marcin Budkowski ponownie znalazł się w centrum zainteresowania świata Formuły 1. Polski inżynier w sierpniu objął stanowisko szefa zespołu Cadillac, zastępując Graeme'a Lowdona. Nominacja Budkowskiego wywołała jednocześnie lawinę pytań dotyczących Roberta Kubicy. Kibice od lat zastanawiają się, czy 41-latek mógłby jeszcze pojawić się w królowej motorsportu, a w momencie ogłoszenia ws. Budkowskiego w sieci pojawiły się żartobliwe sugestię, że nowy szef Cadillaka mógłby "ściągnąć" do swojego zespołu Kubicę. Sam zainteresowany nie pozostawił jednak wiele miejsca na złudzenia.
W podcaście Cezarego Gutowskiego "F1 CoDrive" Krakowianin dość wymownie skomentował całą sytuację: Myślę, że Marcin Budkowski ma dużo więcej ważniejszych zadań i zmartwień niż obsadzanie foteli Cadillaka. Także temat można odsunąć na bok".
Kubica podchodzi do kwestii ewentualnego powrotu do F1 bardzo pragmatycznie. Jego priorytetem pozostaje obecnie rywalizacja w wyścigach długodystansowych, gdzie osiągnął już jeden z największych sukcesów w karierze - triumf w legendarnym wyścigu 24h Le Mans. Powrót do Formuły 1 nie jest więc czymś, do czego za wszelką cenę dąży.
Ferrari odda hołd Michaelowi Schumacherowi. Ujawniono szczegóły
Robert Kubica o wyzwaniach, które stoją przed Marcinem Budkowskim. "Nie ma nic do stracenia"
41-latek nie ukrywał, że wieść o zmianach w życiu zawodowym Marcina Budkowskiego bardzo go ucieszyła. Podkreślił jednak, że rodak nie będzie miał łatwego zadania. "Mam Marcina numer, znamy się. Zresztą mu pogratulowałem. Zawsze fajnie widzieć nie tylko z Polski, ale osobę, którą znasz. Życzę mu jak najlepiej, ale na pewno nie ma łatwego zadania. Chociaż z drugiej strony nie ma też nic do stracenia. Świat należy do odważnych" - przyznał.
Budkowski nie jest w Formule 1 postacią anonimową. Przez lata pracował m.in. w Ferrari, McLarenie, Renault i Alpine, a także pełnił funkcję dyrektora technicznego FIA. Teraz otrzymał jedno z najbardziej odpowiedzialnych stanowisk w całym padoku. Cadillac, który w 2026 roku zadebiutował w F1 jako jedenasty zespół stawki z duetem doświadczonych kierowców, Sergio Perezem i Valtterim Bottasem, wciąż czeka na swoje pierwsze punkty.
Dwukrotny mistrz świata odmówił walki z Kubicą. "Nie chce ze mną przegrać"








![Polska - Włochy: najlepsze akcje ofensywne półfinału ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9B2M2U546J8I-C401.webp)



