Reklama

Reklama

Robert Kubica wciąż musi czekać na decyzję Williamsa

Robert Kubica ma być niemal pewny jazdy w Williamsie w sezonie 2019 Formuły 1. Polak będzie musiał - zgodnie z informacjami BBC - poczekać na oficjalną prezentację w zespole do końca listopada. Władze brytyjskiej ekipy mają ogłosić skład na przyszły sezon dopiero po wyścigu o Grand Prix Abu Zabi, czyli po 25 listopada.


Gdy w weekend ukazała się informacja na temat angażu Kubicy w ekipie Williamsa, władze stajni z Grove nie kryły swojego niezadowolenia. W branżowym "Auto, Motor und Sport" napisano nawet, że "na 90 procent Polak będzie w 2019 roku kierowcą Williamsa", co również nie przypadło do gustu sternikom ekipy. O podpisaniu umowy przez krakowianina jeszcze nie było mowy, a na oficjalne ogłoszenie być może Kubica poczeka aż do 25 listopada.

Williams, zdaniem BBC Sport, ma ogłosić skład na sezon 2019 dopiero po GP Abu Zabi, czyli po zakończeniu obecnego sezonu. Być może, jak sugeruje dziennikarz BBC Andrew Benson, rozważane są jeszcze szanse Siergieja Sirotkina - obecnego kierowcy Williamsa oraz Estebana Ocona - Francuza, który jest podopiecznym ekipy Mercedesa i którego Niemcy chcieliby umieścić w stajni z Grove na przyszły sezon. Dla obu, tak samo jak dla Polaka, brak angażu w Williamsie może oznaczać brak występów w F1 w przyszłym sezonie.

Kubica, według informacji "Bilda", szykuje się do podpisania kontraktu z Williamsem i już odrzucił ofertę od Ferrari. Włoska stajnia zaproponowała mu rolę kierowcy testowego, który ulepszałby bolid pracując w symulatorze. Krakowianin woli ścigać się w barwach brytyjskiej ekipy, stąd decyzja o zerwaniu rozmów z Włochami. Teraz Polak musi czekać na ruch Claire Williams i jej ludzi. Na umowie brakuje bowiem tylko podpisów obu stron.

- Decyzja należy do mnie - przyznał Robert Kubica w rozmowie z dziennikarzami Eleven Sports.

- Powrót musi się spinać. Nie chcę niczego wymuszać. To powinna być nagroda za daleką podróż. Ważne będzie otoczenie i ludzie, z jakimi będę pracować - dodał krakowianin.

Po raz ostatni Robert Kubica wziął udział w Grand Prix 14 listopada 2010 roku w Abu Zabi, gdy jeździł w ekipie Renault. W sezonie 2011 miał jeździć w barwach Ferrari, ale na lata wypadł z elity sportów motorowych. Wypadek z początku lutego 2011 roku w rajdzie Ronde di Andora pozbawił Polaka miejsca w F1 na długie lata. Jeśli w 2019 roku wróci do Formuły 1, będzie to jeden z najbardziej niezwykłych momentów w dziejach królewskiej serii i polskiego sportu motorowego.

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | F1 | Williams FW37

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje