Reklama

Reklama

Robert Kubica kierowcą Williamsa? Brakuje ostatniego elementu układanki

Przed końcem przyszłego tygodnia, jeśli finał ma być szczęśliwy dla Roberta Kubicy, powinna oficjalnie zapaść decyzja, że Polak zostanie kierowcą wyścigowym Williamsa na sezon 2019. - Inaczej znów skończy się porażką - alarmuje ekspert Formuły 1 Mikołaj Sokół na swoim blogu.

Zdaniem dziennikarza Eleven Sports niemal wszystkie elementy skomplikowanej układanki, której metą jest miejsce Polaka w drugim bolidzie Williamsa na przyszły rok, obok młodego George'a Russella, są już dopięte. Na odtrąbienie pełnego sukcesu ciągle jest jednak za wcześnie, bo wciąż brakuje najważniejszej klamry, czyli - jak nazywa to ekspert - przypieczętowania komercyjnej części umowy.

"Czas najwyższy! (...) Rok temu Lotos przegrał na finiszu, mając parafowaną umowę. Wówczas Williams czekał na ciężarówkę i tak sterował wydarzeniami, by jej ładunek był jak największy. Wszystko rozgrywało się w okolicy Grand Prix Abu Zabi i tuż po testach, dlatego teraz trzeba dopiąć całość na ostatni guzik już w najbliższym tygodniu, inaczej znów skończy się porażką" - twierdzi ekspert, będący blisko Roberta Kubicy.

Reklama

Sam krakowianin zdradził, goszcząc na Sympozjum Lotosu w Gniewinie, że on swoją decyzję już podjął, a także Williams - jak informuje red. Sokół, zdecydował się postawić na niego. Aby sprawa na ostatniej prostej nie zakończyła się bliźniaczo do tej z ubiegłego roku, w interesie Kubicy jest, by wszystko rozstrzygnęło się przed zamykającym sezon Grand Prix Abu Zabi, które odbędzie 25 listopada na torze Yas Marina.

"Sprawę trzeba domknąć przed ostatnim wyścigiem sezonu, a podchody się skończyły i czas wyłożyć karty na stół. (...) Jeśli Orlen zdecydował się współpracować i pomóc, to piłka jest teraz po ich stronie. Trzeba działać, finalizować sprawę - i to szybko, tempem na miarę Formuły 1. Można zyskać wiele albo obejść się smakiem. (...) Tutaj wszystko jest podane jak na tacy, cała robota jest już odwalona - brakuje tylko paliwa, by ruszyć z kopyta" - twierdzi autor bloga "sokolimokiem".

Art

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | Formuła 1 | F1 | williams

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL