Odejście Christiana Hornera z austriackiej stajni jeszcze do niedawna było wręcz nie do pomyślenia. To właśnie między innymi dzięki Brytyjczykowi Max Verstappen sięgnął po cztery mistrzostwa świata z rzędu i obecnie jako jedyny dorównuje duetowi McLarena. Wewnątrz zespołu nie działo się jednak najlepiej, dlatego też podjęto szokującą dla wielu osób decyzję. 51-latka na stanowisku zastąpił Laurent Mekies. Francuz debiut w głównym zespole Red Bulla zalicza podczas trwającego od piątku weekendu w Belgii.
I jak na razie ma on powody do dumy. Za kierowcami sprint, w którym do zdobycia były pierwsze punkty. Stukilometrowe zmagania padły łupem Maksa Verstappena. Holender co prawda przegrał wczorajsze kwalifikacje z Oscarem Piastrim, ale dzisiaj skutecznie zrewanżował się liderowi klasyfikacji generalnej. Australijczyk dał się wyprzedzić zaraz po starcie i nie odzyskał pozycji aż do samej mety. Nie brakowało zaciętej pogoni, lecz ta na nic się zdała.
Max Verstappen wygrywa sprint w Belgii. Za nim dwa McLareny, działo się przed kwalifikacjami
Do prowadzącej dwójki w pewnym momencie dojechał Lando Norris. Brytyjczyk nie chciał szarżować, bo doskonale zdawał sobie sprawę, że najważniejsza część belgijskich zmagań dopiero się rozpoczyna. Reprezentant McLarena bezpiecznie dojechał więc na trzeciej lokacie. TOP 5 uzupełnili Charles Leclerc oraz Esteban Ocon. Sporo pozytywnego szumu zrobił Monakijczyk, który przez chwilę utrzymywał się przed Norrisem. W końcu jednak został wyprzedzony przez rywala dysponującego szybszym samochodem.
Iga Świątek zapytana o kierowcę F1. Wyjawiła, co ich łączy
Jeszcze dziś na legendarnym Spa-Francorchamps odbędą się kwalifikacje do głównego wyścigu. Ich początek zaplanowano na godzinę 16:00. Niedzielne zmagania wystartują natomiast punktualnie o 15:00. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport. Transmisja w Eleven Sports 1 oraz Super Polsacie.
Wyniki sprintu F1 w Belgii:















